Menu stron
TwitterRssFacebook

Opublikowane dnia 3 Wrz 2015 w NAPOJE | 11 komentarze

Starodawne receptury: Dereniówka czyli nalewka z derenia

Dereniówka to szlachecka nalewka, nazywana przez niektórych królową nalewek. Przygotowywana była na dworkach szlacheckich i w pałacach. Ma przepiękny kolor, wspaniały zapach i słodko- cierpki smak.
Dereń w smaku przypomina mi nieco wiśnie. Jest słodki i kwaskowaty jednocześnie; jednak w przeciwieństwie do wiśni nie jest aż tak soczysty ze względu na małą ilość miąższu. Na nalewkę najlepsze będą owoce ciemno czerwone, bordowe, w kolorze dojrzałych wiśni. Takie owoce będą najbardziej aromatyczne, słodkie i z nich powstanie najlepsza nalewka. Jeśli tylko macie własny krzak derenia, to najlepsze będą owoce, które same spadną z krzaka (można rozłożyć jakąś matę lub agrowłókninę pod krzakiem albo po prostu wyzbierać z trawy). Jeśli jednak nie macie dostępu do krzaka i kupicie owoce derenia (tak jak ja) to polecam kupić go trochę więcej niż kilogram i po prostu oddzielić te jasne owoce. Nie wyrzucajcie ich, przydadzą się do domowego kompotu. W połączeniu ze słodkimi owocami powstaje naprawdę bardzo smaczny napój. Owoce można tez przetrzeć i zrobić z nich domową galaretkę, podobną do tej: galaretki z owoców lata.
Nalewka z derenia jest podobno pomocna przy przeziębieniach i grypie oraz przy zaburzeniach jelitowych. Nie sprawdzałam, ja piję ją degustacyjnie. Faktem jednak jest to, że owoce derenia zawierają dużo witaminy C i antyoksydantów. Warto więc w sezonie sięgnąć po derenia, aby wspomóc nasz organizm.

nalewka_deren_1d

Kiedy zbierać owoce derenia?
Owoce dojrzewają pod koniec lata, na początku jesieni, zazwyczaj we wrześniu można już zbierać owoce. Tak jak pisałam, najlepsze są te najciemniejsze- są najbardziej słodkie i aromatyczne.

Na razie na blogu pokażę Wam pierwszą fazę przygotowania nalewki, na bieżąco będę uzupełniała zdjęcia. Na facebooku będę informowała na bieżąco o postępach.

Składniki:
1kg dojrzałych owoców derenia
500ml spirytusu 96%
500 ml wódki 40%
1/2 kg cukru lub miodu

Przygotowanie:
1. Umyte owoce należy ponakłuwać drewnianym widelcem lub wykałaczką aby zrobić w nich jak najwięcej otworów, by z owoców wyciekło jak najwięcej soku. Owoce umieścić w dużym słoju. Następnie w proporcji pół na pół należy wymieszać spirytus z wódką. Ja do połowy słoja z owocami nalewam spirytus, a do wierzchu dopełniam wódką. Odstawić w ciepłe miejsce na 1-2 miesiące i od czasu do czasu poruszać słojem.

nalewka_deren_1a

nalewka_deren_1c
2. Po tym czasie alkohol należy zlać do butelki/słoika a owoce należy zasypać cukrem i odstwiać w ciepłe miejsce na ok. tydzień. Następnie na drobnym sicie należy odcedzić owoce, warto je dodatkowo odcisnąć aby uzyskać więcej soku. Nie należy przejmować się owocowymi farfoclami, zostaną odseparowane później.
3. Wyciśnięty sok należy połączyć ze zlanym wcześniej alkoholem i odstawić do sklarowania na okres ok. 2 tygodni.
4. Po sklarowaniu owoców nalewkę należy przecedzić. Jeden z moich czytelników doradził mi przecedzanie nalewki przez filtr do kawy, co sprawdza się znakomicie.
5. Zlaną nalewkę należy rozlać do butelek i odstawić do piwnicy na rok. Tak wiem, długo, ale postarajcie się wytrzymać, bo warto! Niektóre źródła sugerują odstawienie nalewki na kilka lat, ale w praktyce wiadomo jak się to skończy :)

Smacznego!

nalewka_deren_1b

Komentarze

11 komentarzy

  1. najlepsza nalewka, ale swoje musi odstawć

  2. Parafrazując przysłowie „nie masz wina nad węgrzyna”, podobnie można powiedzieć o dereniówce – tak to wynika z wpisów tu i tam. Ja zdecydowałem się na diabelski eksperyment. Kupiłem suszone owoce derenia w ilości 3 kg owoców świeżych. Zalałem spirytusem z wódką pół na pół. Odstało toto, co i raz mieszane (wstrząsane) przez 1 i 1/2 miesiąca. Barwa fantastyczne, smak słodko kwaśno cierpki i w dodatku mocne to jak sto diabli, choć „śliwowica łącka” nie jest mi obca. Musiałem zrobić tego aż tyle, bo miałem dwa słoje, każdy po 8 litrów i było mi szkoda zostawiać któryś z nich pusty. Teraz odsączone owoce zaprawię miodem w jednym słoju i cukrem w drugim. Miód jest szczególny, bo z kwiatów pomarańczy a został przywieziony z Hiszpanii. Jest pewien problem. Miód scukrował i będę go próbował doprowadzić do stanu ciekłego przez podgrzanie z odrobiną wody źródlanej. Co z tego wyjdzie, dowiem się za powiedzmy 1/2 roku.

    • ciekawy pomysł, proszę o informację za pół roku jaki jest końcowy wynik eksperymentu. Przyznaję, że już z samego opisu brzmi pysznie :)

      • Po dereniówce zostały wspomnienia i parę kropel na dnie jednego ze szklanych naczyń. Czy była dobra?

        Właściwości zdrowotne:
        – rokrocznie na przełomie grudnia i stycznia zapadałem na ciężkie, trwające miesiąc przeziębienia. Odsączone owoce z płynów, codziennie ogryzałem miąższ z 2 do 3 łyżek. Tej zimy żona była chora jak mops i mimo że byłem z nią twarzą w twarz, nic mnie nie brało. Tu trzeba pamiętać, że po ogryzieniu miąższu z paru łyżek, jest się w stanie wskazującym.

        Właściwości kulinarne:
        Po spróbowaniu jej przez osobę wielebną usłyszałem, jeszcze jedna taka buteleczka a odpuszczę ci wszystkie grzechy.
        Syn z dwoma kolegami po zdegustowaniu litrowej buteleczki stwierdził, tato, następnym razem zrób tego 50 litrów to może coś zostanie na przyszły rok.

        Właśnie dzisiaj odebrałem 15 kg owoców derenia. Owoce były przechowywane w chłodni i są w doskonałej kondycji.

  3. Pisze Pani „Nie należy przejmować się owocowymi farfoclami, zostaną odseparowane później”. Wielki błąd w rozumowaniu.
    Z trzech kilogramów derenia już po zaprawieniu go miodem, odżałowałem kilogram i zawiozłem teraz w miejsce wędrówki dzików. Nie minęło pół godziny a dziki ucztowały przy dereniu. U nas we Wrocławiu jest śnieg a więc były widoczne jak na patelni. Tego widoku po paru minutach ich żerowania nie da się opisać. Próbowały biec, siadały na zadach i wreszcie kładły się jak ścięte pociskiem. Dziczyzna i dereniówka bardzo do siebie pasują. Pomyślałem o niedźwiedziach. W taką zimę jak ta i one nie potrafią iść spać. No tak, tylko tu nie ma niedźwiedzi.

    • 1. Proszę powiedzieć dlaczego popełniłam błąd w rozumowaniu? Farfocle owocowe opadną na dno, a nawet jak się jakiś ostanie to zostanie wyłapany przy filtrowaniu.
      2. Spił Pan dziki w lesie? Dereń był przecież nasączony w alkoholu? :)

      • Fascynuje mnie film „Sami Swoi” W pewnym jego fragmencie jest brzmiąca mniej więcej kwestia: „Świnia jak człowiek, nie lubi kiedy z niej robią wariata”. Ja przełożyłem tą myśl na słowa – czy można mieć za złe świni, że próbuje tego co człowiek. Zresztą, po takich zbyt intensywnych próbach jedno i drugie wygląda podobnie.

  4. Dereniówki ciąg dalszy
    Po niespełna tygodniu od odsączenia alkoholowego wyciągu z suszonych owoców derenia, w szkle krystalicznie czysty napój z osadem (farfoclami – wg Kingi) w dolnych partiach. Postanowiłem przefiltrować toto. Jakież moje zdziwienie, osad przybrał konsystencję galaretki. Natomiast owoce – ostatecznie zaprawiłem wszystko roztworem miodu. Owoce lekko alkoholizowane są pyszne, miąższ jadalny. Teraz nie dziwię się z uznania dzików dla tych owoców.

  5. Witam,

    czy mogę zapytać o wydajność tego przepisu – finalnie ile nalewki otrzymała Pani z 1 kg derenia?

  6. Ludziska kochani! a skąd Wy bierzecie dereń? Mieszkam nad morzem a tu o dereniu nikt nie słyszał. Od lat robię różne nalewki i nawet posadziłam 2 krzaczki derenia/ przywiezione do skl.ogrodniczego na specjalne zamówienie/ ale podobno owocuje po 8 latach ???? Na razie jeden krzaczek / ok. 70 cm. ma dwa gronka kwiatków więc może się doczekam. A propos nalewek.
    Z doświadczenia wiem że najlepiej smakują degustowane do roku czasu, później częściowo tracą barwę i smak. Pan produkujący nalewki na rynek / ma koncesję/ potwierdził to samo. A więc pijmy na zdrowie i żadne grypsko nas nie zmoże. Moja ulubiona to ta z kwiatów dzikiego bzu. Bardzo jestem ciekawa dereniówki więc Wam zazdroszczę.
    Pozdrawiam miło.

Publikuj i odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...