Menu stron
TwitterRssFacebook

Najczęsciej czytane artykuły

Opublikowane dnia 17 Gru 2017 w DLA DZIECI, NAPOJE | 0 komentarzy

Rozgrzewający sok przecierowy z marchewki, pomarańczy i kurkumy

Dotarłam do krańców internetu. Znowu. Do głowy by mi nie przyszło, żeby napisać na blogu o tym, jak pokroić marchewkę w słupki. Jest jednak jeszcze gorzej. Są na ten temat filmy! Nie takie dla żartu… takie na serio. Mówię poważnie, możecie sprawdzić u wujka google. Zastanawiam się nad grupą odbiorców takich porad. Czy jest to ktoś, kto z rozbrajającym uśmiechem mówi: „ja to wcale nie potrafię gotować” albo „u mnie to tylko żona/mama gotuje”, czy może ktoś, kto się dopiero uczy. Ja jestem zdania, że każdy, ale to absolutnie każdy powinien umieć ugotować sobie jedzenie. Jakiekolwiek. Może to być kilka dań na krzyż, takich podstawowych, ale musi to umieć. Koniec i kropka.

Dla mnie naturalnym procesem uczenia się jest uczestniczenie w życiu domowym. W związku z tym zachęcam moje dziecko do towarzyszenia mi w kuchni i daję zadania na miarę wieku. Razem za mną miesza, kroi, wkłada warzywa do zupy i blenduje. Sama zrobi kanapki, przygotuje składniki na ciasto naleśnikowe i wyklepie tłuczkiem kotlety. Są czynności przy których ufam jej całkowicie i wiem że zrobi to samodzielnie, a są takie, przy których moja uwaga jest skierowana na jej i moje bezpieczeństwo (dodawanie przypraw czy warzyw do gotującej się zupy) lub krojenie (prawie) „dorosłym” nożem. Dzieci powinny się uczyć w bezpiecznych warunkach, przy rodzinie. A to, że przy tym całym pomaganiu zrobią z kuchni pobojowisko to trudno.  Rozsypaną mąkę, rozlane mleko czy rozdeptaną marchewkę się po prostu sprzątnie. Taki efekt uboczny nauki, ale mam nadzieję, że kiedyś ta nauka przyniesie efekty i będzie potrafiła przygotować sobie pyszne, domowe posiłki… i że nie będzie szukać w internecie tak podstawowych rzeczy jak pokroić marchewkę w słupki lub jak używać wałka do ciasta.

A teraz zapraszam na rozgrzewający sok z marchewek, których nie trzeba kroić w słupki. Domowe soki to nieocenione źródło witamin. Z dodatkiem kurkumy i imbiru wspomagają naszą odporność. A dzieciom przypominają kolorem ulubionego Kubusia więc i wypijanie takiego soku to dla nich przyjemność.

Z przepisu wyszło mi ok. 600ml soku.

domowy kubuś sok

domowy sok z marchewki i pomarańczy

Składniki:

  • 6 marchewek
  • 1 pomarańcza
  • 1 kawałek świeżej kurkumy (lidl lub auchan, jeśli jest jeszcze gdzieś do kupienia to dajcie znać w komentarzu)
  • 1-2 cm świeżego korzenia imbiru

Przygotowanie:

Składniki na sok umyć, obrać i pokroić na mniejsze kawałki. Wycisnąć sok w wyciskarce, a jeśli nie macie to w sokowirówce.

Gotowe! Smacznego :)

domowy kubuś sok

Komentarze (0)

Opublikowane dnia 15 Gru 2017 w DESERY | 0 komentarzy

Czym dla mnie pachną święta? Przepis na trufle czekoladowo-pomarańczowe

Są takie smaki i aromaty, które wywołują miłe wspomnienia i wprawiają nas w stan błogości. Święta Bożego Narodzenia szczególnie obfitują w tego typu wyzwalacze. Nie wiem jak Ty, ale ja zawsze jestem podekscytowana, gdy czuję zapach choinki. Tak samo działają na mnie świąteczne pierniczki, aromatyczny barszcz z uszkami czy zapach wędzonych mięs przygotowywanych przez mojego tatę. Miło mi się robi na samą myśl o nich. Mam jeszcze dwa tak silnie zakorzenione smaki i aromaty, które zawsze wyzwalają we mnie ogromną dawkę endorfin. Już mówię co to takiego i skąd się wzięło…

Odkąd pamiętam jednym z przedświątecznych rytuałów było wspólne wypiekanie ciast. Pamiętam serniki na czekoladowym spodzie, korzenne pierniki przekładane domowymi powidłami, puszyste jak chmurka biszkopty z maślanymi kremami i świeżymi owocami.

Do pomocy w kuchni mama zabierała mnie i siostrę od najmłodszych lat. Najlepsze było to, że nie pojawiałyśmy się tam w charakterze widza, czy kuchennego podawacza składników ale brałyśmy czynny udział w pieczeniu ciast. Uwielbiałyśmy przesiewać mąkę, a następnie łączyć ją z jajkami, masłem i aromatycznymi przyprawami. Towarzyszyłyśmy przy przelewaniu ciast do foremek, a potem z wypiekami na twarzy obserwowałyśmy jak ciasto rośnie w piekarniku. To była czysta magia, której zapach był wyczuwalny w powietrzu…przecież każdy lubi zapach świeżo upieczonego ciasta!
Kwintesencją wspólnego wypiekania było dla mnie dekorowanie ciast polewą czekoladową przygotowywaną przez moją mamę. Ten miło spędzony czas w kuchni, zawsze na końcu pachniał czekoladą i pewnie dlatego mam tak dużą słabość do wszystkich czekoladowych wypieków.

Drugim zapachem, który wyzwala we mnie świąteczną błogość jest zapach pomarańczy i mandarynek. Rodzice kupowali (i nadal kupują) duże ilości cytrusów na święta. Razem siedzieliśmy i zajadaliśmy się tymi soczystymi i słodkimi owocami. Efekt tego jest taki, że jak ktoś obiera pomarańczę ze skórki, ja automatycznie myślę o świętach i rodzinie. Czuję się dobrze, czuję błogość i taki wewnętrzny spokój. Dla mnie święta zdecydowanie pachną pomarańczami i mandarynkami.

Biorąc pod uwagę powyższe informacje, nie zdziwi nikogo fakt, że mam również słabość do wszystkiego, co jest czekoladowo-pomarańczowe. Czekolady-ach tak! Nadziewane pralinki- owszem! Kandyzowane skórki pomarańczowe w czekoladzie- taaak! Ciasto- no przecież pytać nie trzeba- zdecydowanie tak! Zatem kiedy Lubella zapytała mnie o przepis na wypiek świąteczny, moja propozycja brzmiała: trufle czekoladowo-pomarańczowe lub ciasto czekoladowe z pomarańczą. Dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami przepisem na trufle, który wymyśliłam dwa lata temu i do tej pory lubię do niego wracać. Do trufli należy użyć ciasta czekoladowego, które było upieczone przynajmniej dzień wcześniej. Ciasto jest banalnie łatwe do przygotowania i myślę, że nawet początkująca osoba da sobie z nim radę. Do ciasta polecam dodać domową skórkę pomarańczową, która smakuje o niebo lepiej, niż ta sklepowa. Likier pomarańczowy kupuję, ale można się pokusić o własny.

Z przepisu wychodzi ok. 20 trufli wielkości orzecha włoskiego.

trufle czekoladowo pomarańczowe

Składniki:

Ciasto czekoladowe:

  • 1 szklanka mąki pszennej Lubella Puszysta Krupczatka
  • 1/2 szklanki cukru
  • 4 łyżki kako
  • 1 jajko
  • 1/2 szklanki kwaśnej śmietany
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 2 łyżki oleju

Skórka kandyzowana:

  • 2 pomarańcze
  • 1/2 szklanki cukru

Ponadto:

  • 100g mascarpone
  • 30ml likieru pomarańczowego
  • kakao do obtoczenia kulek

przepis na trufle

Przygotowanie:

  1. W jednej misce umieścić suche składniki: mąkę, cukier, kakao i proszek do pieczenia. W drugiej misce umieścić mokre składniki: jajko, śmietanę i olej, a następnie wymieszać. Wlać do suchych i mieszać do połączenia składników. Przełożyć do malutkiej tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia. Piec w 200 stopniach C przez ok. 20 min lub do suchego patyczka. Odstawić na dzień do ostudzenia i przeschnięcia.
  2. Za pomocą obieraka do jarzyn, obrać pomarańcze ze skórki. Skórkę drobno posiekać. Przełożyć do garnka, zalać wrzątkiem (ok.2/3 szklanki) i gotować przez 5 minut. Odcedzić skórkę pomarańczową na sicie. Ponownie umieścić w garnku, zalać 1/2 szklanki wrzątku i dodać 1/2 szklanki cukru. Gotować aż większość wody odparuje a syrop mocno zgęstnieje. Ostudzić.
  3. W misie robota umieścić pokruszone ciasto czekoladowe, skórkę pomarańczową, likier pomarańczowy i serek mascarpone. Dokładnie wymieszać do połączenia składników. Spróbuj masy i w razie potrzeby dodaj więcej cukru, kakao czy likieru. Masa powinna dać się łatwo kształtować w kulki, można odmierzać porcje ręcznie lub za pomocą gałkownicy do lodów.
  4. Gotowe kulki obtaczać w kakao.

Smacznego!

 

czekoladowe trufle

czekoladowo pomarańczowe trufle z ciasta

IMG_8786

Komentarze (0)

Opublikowane dnia 5 Gru 2017 w DLA DZIECI, NAPOJE | 0 komentarzy

Przepis na złote żelki na grypę oraz sesja dla magazynu Aromat

Wczoraj ukazało się kolejne wydanie magazynu Aromat, do którego miałam przyjemność stworzyć sesję fotograficzną. Za cel wzięłam sobie mikstury na grypę i przeziębienie. Teraz jest taka pora, że wszyscy kichają i prychają więc o przeziębienie jest stosunkowo łatwo. Nawet teraz pisząc te słowa jestem uziemiona z córką w domu, bo obie jesteśmy przeziębione! Zawsze zaczyna się to dokładnie tak samo. Ona przynosi z przedszkola jakiegoś wirusa, nie czuje się dobrze i chce, żeby ją poprzytulać, obkicha mnie z każdej strony, a potem ja czuję, że jednak coś mnie bierze. Zatem antyprzeziębieniowe  i antygrypowe mikstury są u nas w domu na tapecie.

Zobaczcie, co przygotowałam do Aromatu, możecie przeczytać tutaj, od str. 52-57:

Zimowa lemoniada, czyli rozgrzewający napar z cytrusów, imbiru, kurkumy i rozmarynu:

herbata z cytrusów, kurkumy, imbiru i rozmarynu


Złote mleko, czyli ajurwedyjska mikstura na przeziębienie

złote mleko


Złote żelki na przeziębienie i grypę. Z rokitnikiem, miodem i kurkumą

złote żelki na przeziębienie i grypę
Przepis na żelki:

 

Rokitnik to naturalna bomba witaminy C. Sam w sobie jest bardzo, bardzo kwaśny i zachęcenie dziecka do jego picia to nie lada wyzwanie. Zazwyczaj mieszam na łyżce porcję miodu i soku, a następnie podaję wodę do popicia. Zamienienie jednak soku w żelki to opcja, na którą dziecka nie trzeba sto razy wołać. Samo przyjdzie i będzie domagać się więcej.
Żelki nie mają typowo żelkowej konsystencji popularnych miśków. Są zdecydowanie bardziej miękkie, bardziej jak panna cota niż typowy misiek. Jeśli chcesz uzyskać mocno związanego żelka, po prostu dodaj więcej żelatyny. Możesz użyć agaru, ale doczytaj proporcje na opakowaniu.

Przepis na 2 silikonowe foremki żelków (40-50szt; w zależności od rodzaju foremki)

Składniki

  • 2 nieduże marchewki (ok. 15cm)5 łyżek soku z rokitnika
  • 3 łyżki miodu
  • 1 łyżeczka mielonej kurkumy
  • 1/2 szklanki gorącej wody
  • 1,5 łyżki żelatyny

Przygotowanie:

Marchewki ugotować na miękko. Ostudzić i włożyć do dzbanka blendera. Dodać sok z rokitnika, miód i kurkumę a następnie dokładnie zblendować do uzyskania jedwabiście gładkiej konsystencji.
W połowie szklanki gorącej wody rozpuścić żelatynę. Ostudzić, przełożyć do blendera i całość zmiksować.
Porcje puree przekładać do silikonowych foremek i odstawić na kilka godzin do stężenia.
Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia!

Komentarze (0)

Opublikowane dnia 3 Gru 2017 w DANIA GŁÓWNE | 0 komentarzy

Aromatyczne curry z indykiem, ciecierzycą i jarmużem

Curry to jedno z moich ulubionych dań w sezonie jesienno-zimowym. Wspaniale rozgrzewa, syci i można do niego dodać praktycznie wszystko, na co mamy ochotę. Tak właśnie zaprzyjaźniłam się z jarmużem. Wcześniej nie za bardzo wiedziałam co z nim zrobić, żeby było smaczne. Chipsy z jarmużu i fit sałatki z jarmużu, pomarańczy i orzechów to nie moja bajka. […]

curry z ciecierzycą
Komentarze (0)

Opublikowane dnia 1 Gru 2017 w DESERY, DLA DZIECI | 0 komentarzy

Bajecznie czekoladowe muffiny, bezmleczne

Jeśli w grę wchodzi czekolada, to dwa razy nie trzeba powtarzać. Muffiny czekoladowe mają u mnie wzięcie za każdym razem. Są pyszne jeśli zrobię je na gęstym jogurcie, maślance, śmietanie, mleku czy też pominę nabiał całkowicie. Przepis na bezmleczne muffiny to nie był celowy zabieg. Nie myślałam tu o żadnych nietolerancjach ani dietach. Po prostu […]

przepis na muffiny
Komentarze (0)

Opublikowane dnia 23 Lis 2017 w Bez kategorii, PRZEKĄSKI, WEGETARIAŃSKIE | 0 komentarzy

Chrupiące nuggetsy z boczniaków

Zawsze bawiło mnie nazywanie wegetariańskich dań mięsnymi nazwami. Przecież wiadomo, że schabowy jest tylko jeden! Żaden panierowany grzyb nigdy nie będzie prawdziwym schabowym,  wegański smalec z fasoli smalcem nie jest, a kokosowy bekon to już w ogóle jakieś szaleństwo. No nie i już! Co nie zmienia faktu, że z lubością próbowałam roślinnych smalców, pieczarkowych mielonych […]

nuggets
Komentarze (0)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...