Pissaladiere

Pissaladiere to płaski chlebek na cieście przypominającym pizze, z cebulą, oliwkami i anchois. Kompozycja bardzo prosta, ale przepyszna. Przepis pochodzi z książki „Księga smaków Prowansji” Diane Holuigue i jest to kolejna propozycja w ramach akcji „Wypiekanie na śniadanie”. Przeglądając listę potrzebnych składników, doznałam lekkiego szoku na widok ilości cebuli. Aż tyle?! Spokojnie, cebula po przygotowaniu zmięknie, a w smaku stanie się delikatna, lekko słodkawa. Muszę przyznać, że w trakcie jej krojenia płakałam jak bóbr i resztę cebuli kroiłam niemalże z zamkniętymi oczami. Wampiry raczej nie powinny się mną interesować.
Z piekarnika wyjęłam pyszne, puszyste ciasto, na którym słodkawa cebulka cudownie komponowała się ze słonym anchois i oliwkami. Całość delikatnie pachnąca tymiankiem.  Myślę, że białe wino perfekcyjnie dopełniłoby całość.
W ten weekend zostałam sama z Natalką, więc postanowiłam zrobić pissalediere z połowy porcji (żeby wszystko zjeść jednego dnia). Moje formy do pieczenia były już zajęte przez chleby i bułki, więc do wyboru została mi forma na muffiny albo jedna z form na tartę. Własnie dlatego moja wersja jest prostokątna.

Pissaladiere_1a
Pissaladiere_1b

Składniki:
250ml wody
45g świeżych drożdży lub 1 łyżka suchych
410g mąki pszennej
2 łyżki oliwy + 80ml
szczypta soli
11/2 kg cebuli pokrojonej w plasterki
3-4 gałązki świeżego tymianku
sól do smaku
20 filecików anchois w oleju
18 czarnych oliwek

Pissaladiere_1d

Przygotowanie:
Wodę wlej do miski, rozkrusz drożdże i wymieszaj. Przelej do pojemnika robota kuchennego, dodaj mąkę i miksuj 15 sekund.
Wlej 2 łyżki oleju, wsyp szczyptę soli i miksuj aż powstanie gładkie ciasto.Przenies na stolnicę, chwilę wyrób i uformuj kulę. Przełóż do natłuszczonej miski, posmaruj po wierzchu oliwą i przykryj ściereczką. Odstaw na godzinę do wyrośnięcia. W tym czasie rozgrzej 80ml oliwy, dodaj cebulę i smaż ją około 2 minuty. Dołóż tymianek, zmniejsz mocno ogień i podgrzewaj 40 minut mieszając od czasu do czasu aż cebula będzie miękka. Piekarnik rozgrzej do 240′ przygotuj blachę do pieczenia o wymiarach 30x40cm, ciasto przenieś na stolnicę i rozwałkuj na prostokąt 25 x 35 cm , przenieś na blachę. Cebulę lekko posól i rozłóż równomiernie na cieście.Filety anchois rozmieść na wierzchu tworząc wzór w kratkę, rozrzuć oliwki i odstaw w ciepłe miejsce na 15 minut. Piecz 18-20 minut aż będzie chrupiące i lekko przyrumienione. Wyjmij z pieca i podawaj gorące, ciepłe lub letnie pokrojone na kwadraty.

Pissaladiere_1c

Smacznego!

Razem ze mną w akcji Wypiekanie na śniadanie udział wzięli:
Justyna z Gotowanie i pieczenie – I love it
Paweł z Marder & Marder Manufacture 
Dorota z Moje Małe Czarowanie
Iwona z Ivka w kuchni
Marzena z Zacisze Kuchenne
Iza ze Smaczna Pyza
Agata z Kulinarne Przygody Gatity
Monika z Niezapomniane Smaki
Paulina z Buszująca w kuchni
Małgosia ze Smaki Alzacji
Dobrafka z Bona Apetita!
Kasia z Baby do garów!

Pissaladiere_1e

Komentarzy: 12

  1. 30 marca 2014 / 11:52

    Mam na pissaladiere ochotę już od dawna, musi smakować zupełnie wyjątkowo 🙂

    • Kinga
      30 marca 2014 / 13:51

      w takim razie spróbuj, dosyć szybko się robi:)

  2. 30 marca 2014 / 11:57

    Pieknie wyszedł taki długaśny. Dziekuje i do następnego.

    • Kinga
      30 marca 2014 / 13:50

      dziękuję, do następnego spotkania:)

  3. 30 marca 2014 / 17:46

    I ja robiłam z połowy porcji:-) Bardzo smakowicie się prezentuje Twój chlebek. Dzięki za wspólny czas:-)

    • Kinga
      30 marca 2014 / 22:34

      połowa porcji to i tak sporo; do następnego spotkania

  4. Kulinarne przygody Gatity
    31 marca 2014 / 08:50

    Boski chlebek, będę do niego wracać !
    Dzięki za w spólny czas przy piekarniku 🙂

    • Kinga
      31 marca 2014 / 13:12

      Myślę, że ja też:) do kolejnego spotkania

  5. 31 marca 2014 / 12:55

    Jak patrzę na Twoje zdjęcia,to znowu mam ochotę go zrobić! Pysznie 🙂 Dzięki za wspólne Wypiekanie 🙂

    • Kinga
      31 marca 2014 / 13:13

      również dziękuję:) do następnych wspólnych wypieków!

  6. Kasia
    23 listopada 2014 / 16:29

    Prawdę mówiąc, gdyby się pozbyć kilku składników, wyszedłby nasz lubelski cebularz 😉

    • Kinga
      23 listopada 2014 / 19:58

      racja! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *