Spagetti z pesto z liści rzodkiewki

Pierwsze w tym roku rzodkiewki. Z eko bazaru mąż przyniósł aż trzy pęczki świeżych rzodkiewek.

-Zobacz, jakie ładne- powiada zadowolony.
-Nom, mają bardzo ładne liście! Zdrowe, zielone, jędrne.
-???
-Tak, zrobię z nich pesto na obiad!
Mina męża bezcenna! Te schrabąszczone brwi, zdziwienie i niedowierzanie za jednym zamachem.
-Okej, jesteś pewna, że to będzie dobre?
– Nie wiem, zobaczmy.
To była szczera odpowiedź. Wrzucając do dzbanka blendera poszczególne składniki byłam ciekawa jak to będzie smakowało. Prażone orzeszki piniowe pachniały wspaniale i dawały nadzieję, że obiad będzie jadalny. Ok, próbuję… Dobre! Smaczne I aromatyczne. Eureka!
-Spróbuj- mówię do męża.
Trochę niepewny próbuje, ale po chwili widzę, że wyraz twarzy mu się zmienia i zanim cokolwiek powie to już wiem, że eksperyment zakończył się sukcesem.
– Naprawdę dobre!- mówi i zaczyna sobie nakładać porcję na talerz.
🙂

Liście rzodkiewki są lekko pikantne, ale pozbawione goryczki charakterystycznej np. dla rukoli. Dobrze sprawdzą się także na kanapkach, zapiekankach czy jako dodatek do młodych ziemniaczków. Zapraszam więc na naprawdę dobre pesto!

pesto_rzodkiewka_1b

Składniki:
liście z jednego pęczka rzodkiewek
5 łyżek startego parmezanu
3 łyzki orzechów piniowych
1/3 szklanki oliwy z oliwek
2 ząbki czosnku
sól, świeżo zmielony pieprz

Przygotowanie:
1. Liście rzodkiewek dokladnie umyć. Orzechy piniowe zrumienić na rozgrzanej patelni. Odlożyć połowę do posypania gotowego makaronu.
2. Do dzbanka blendera dodać liśie rzodkiewki, parmezan, orzeszki i oliwę. Zblendować, doprawić solą i pieprzem.
3. Makaron wymieszać z sosem. Gotowe porcje posypać pozostałymi orzeszkami piniowymi ewentualnie dodatkową porcją parmezanu.

Smacznego!

pesto_rzodkiewka_1c

pesto_rzodkiewka_1d

pesto_rzodkiewka_1e

pesto_rzodkiewka_1a

Komentarzy: 2

  1. 22 kwietnia 2015 / 15:23

    Wygląda pysznie i takie tez musiało być! 🙂

    • Kinga
      22 kwietnia 2015 / 21:42

      a może się skusisz i zrobisz w domu? sezon na rzodkiewki otwarty 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *