Kanelbullar – szwedzkie bułeczki z cynamonem

Nie ma to jak porządne wypiekanie na śniadanie! Przez całe wakacje miałyśmy z dziewczynami przerwę i wspólne akcje przy piekarniku ożyły dopiero niedawno. Idealnie! Unoszący się w powietrzu aromat domowych bułeczek z cynamonem to coś czego potrzeba w jesienne dni. Nic tak nie poprawia nastroju jak pięknie pachnące bułeczki wyjęte prosto z piekarnika! Z takimi drożdżóweczkami nawet najbardziej deszczowa jesień jest mi niestraszna.

Kanelbullar to drożdżowe bułeczki z cynamonem, które znane są w całej Skandynawii. Mają kształt ślimaczków lub wianuszków i nadziewane są cynamonem. Troszkę podobne do cinnamon rolls, ale tu do ciasta dodaje się kardamon i całość posypuje cukrem perłowym.

Bułeczki piekłyśmy z tego przepisu. Drożdżówki rosną ogromne więc kolejnym razem potnę ciasto na mniejsze kawałki i wstawię do piekarnika na dwa podejścia.

Poniżej przepis na Kanelbullar, który w całości cytuję za Natalią.

Kanelbullar – drożdżówki z cukrową posypką:

3 szklanki mąki (500 g) + do podsypywania
1/2 szklanki drobnego cukru (u mnie cukier drobny Diamant)
1/2 kostki masła (100 g)
1 szklanka mleka (250 ml)
ok. 1/3 kostki drożdży (ok. 35 g)
1 jajko
1 łyżeczka mielonego kardamonu
szczypta soli

Kanelbullar – nadzienie:

1/2 kostki masła o temp. pokojowej (100 g)
1/2 szklanki drobnego cukru (u mnie cukier drobny Diamant)
3 łyżeczki mielonego cynamonu

dodatkowo: rozmącone jajko lub żółtko
dodatkowo: cukier Gruba Rafinada Diamant do posypania

Przygotowanie:
1. Do szklanki lub miseczki rozkruszamy drożdże. Do drożdży dodajemy łyżkę mleka i łyżeczkę drobnego cukru. Mieszamy do rozpuszczenia i odstawiamy, aż dwukrotnie zwiększą swoją objętość (zajmie to ok. 10-15 minut).

2. Do dużej miski wsypujemy mąkę, kardamon, sól i cukier – mieszamy łyżką. W rondelku rozpuszczamy pół kostki masła. Gdy się całkowicie rozpuści, zdejmujemy je z ognia i wlewamy do niego szklankę mleka. Dodajemy wyrośnięte drożdże i wbijamy jajko. Mieszamy i dodajemy zawartość rondelka do mąki. Mieszamy łyżką do połączenia składników. Następnie posypujemy mąką dłonie i wyrabiamy gładkie, elastyczne ciasto – gdyby zbyt mocno lepiło się do rąk, możemy podsypać odrobiną mąki. Ciasto odkładamy na ok. 40 minut do wyrośnięcia (najlepiej nakryć je bawełnianą ściereczką).

3. Gdy ciasto wyrośnie, przygotowujemy nadzienie. Do połowy kostki miękkiego masła (w temperaturze pokojowej) dodajemy drobny cukier i cynamon. Mieszamy i ugniatamy łyżką, aż otrzymamy jednolitą, miękką masę (można też zmiksować). Ciasto drożdżowe uderzamy pięścią, aby je odgazować i na blacie podsypanym mąką rozwałkowujemy na duży prostokąt (mój miał ok. 58×33 cm). Za pomocą szpatułki rozsmarowujemy całe nadzienie. Podnosimy krótszy bok ciasta i jednym ruchem składamy całe ciasto na pół. Wałkujemy, aby uzyskać prostokąt. Za pomocą radełka, noża, lub nożyka do pizzy dzielimy ciasto na ok. 2 cm paski. Każdy pasek łapiemy za brzegi i jedną ręką kilkukrotnie obracamy – tworząc spiralę. Następnie układamy w kształt ślimaka – zaczynając od środka. Gotowe ślimaczki przekładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Smarujemy rozmąconym jajkiem lub żółtkiem. Posypujemy grubym cukrem – ja użyłam grubej rafinady od Diamantu – nie rozpuszcza się i nie zmienia koloru podczas pieczenia, dlatego jest idealna do takich bułeczek. Zostawiamy do wyrośnięcia na co najmniej 30 minut. Po tym czasie piekarnik nagrzewamy do 200°C i pieczemy bułeczki ok. 8-10 minut. Ich cynamonowy aromat unosi się w całym domu!

We wspólnym Wypiekaniu udział wzięły: Ania, Matka Wariatka, Paulina, Ania

Komentarzy: 2

    • Kinga
      Autor
      8 października 2019 / 08:33

      To była przyjemność 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *