Starodawne receptury: Nalewka z orzechów włoskich

Ciemną, prawie czarną miksturę stojącą na drzwiczkach w lodówce pamiętam jeszcze z dzieciństwa. Kolor zdecydowanie nie zachęcał do spróbowania. Pierwsze bóle brzucha kojarzę raczej z ziołowymi naparami i węglem aktywowanym niż z tą nalewką. Za to doskonale pamiętam moje odczucia, gdy spróbowałam jej po raz pierwszy. Dostałam ją rozcieńczoną, z dodatkowym cukrem, żeby łatwiej poszło. Łzy w oczach, palenie w gardle, nawet o bólu żołądka zapomniałam. O dziwo wszystkie dolegliwości przeszły dosyć szybko i czułam się jak nowonarodzona.
Jeśli chodzi o samą nalewkę, niektórzy dodają do niej przyprawy takie jak cynamon czy goździki i potrafią się nią delektować. Dla mnie ta nalewka to produkt stricte
leczniczy na wszystkie dolegliwości żołądkowe, zatrucia pokarmowe czy biegunki. Długo trwa proces jej przygotowania, ale wystarcza na bardzo długi okres czasu. Sprawdzone i przetestowane.

Kiedy zbierać orzechy na nalewkę?
Orzechy najlepiej zbierać od końca czerwca do końca lipca, póki sa jeszcze miękkie i dadzą się łatwo pokroić. Aha, orzechy zbieram, myję i kroję w gumowych rękawiczkach, bo trwale barwią skórę.

nalewka_orzech_1h

nalewka_orzech_1b

Składniki:
20-25 orzechów włoskich
250ml spirytusu
250-300ml wódki zbożowej

Przygotowanie:
1. Orzechy umyć, osuszyć. Pokroić w ćwiartki lub ósemki. Przełożyć do dużego słoja.
2. Zalać spirytusem i dopełnić do wierzchu wódką, tak aby całe orzechy były nakryte. Już po kilku minutach można zauważyć, że alkohol zmienia barwę na żółtawą. Za kilka godzin zrobi się bardzo, bardzo ciemny.
3. Nalewkę odstawić na 30-45 dni, co jakiś czas wstrząsać słojem.
4. Po tym czasie nalewkę zlać filtrując ją przez watę lub gazę. Do pozostałych orzechów należy dodać zagotowany syrop cukrowy (ostudzony) zrobiony ze szklanki wody i 3/4 szklanki cukru. Zamiast cukru można użyć miodu. Całość odstawić na miesiąc, wskazane jest potrząsanie słojem co 2 dni aby składniki dobrze się przemieszały.
5. Zlać syrop i połączyć z odlaną wcześniej nalewką. Odstawić na ok. 2-3 miesiące, aż osad osiądzie na dnie. Klarowną nalewkę odlać, a resztę przefiltrować przez gazę i
dodać do nalewki.

Zdrowych brzuchów Wam życzę!

Dzień pierwszy: przygotowanie nalewki:
nalewka_orzech_1f
nalewka_orzech_1g
nalewka_orzech
nalewka_orzech_1a
Dzień drugi. Kolor!
nalewka_orzech_1c
i mały bunt na pokładzie:
– Natalko, oddaj mamie orzechy
– Nie dam, moje!

nalewka_orzech_1d
Półtora miesiąca później: nalewka zlana do butelki, orzechy zalane syropem cukrowym:
nalewka_orzech_1a

Kolejny miesiąc później, a w zasadzie 1,5 miesiąca, orzechy w syropie nadal miały się świetnie! Używając lejka, gazy i waty zlewam syrop do butelki:
nalewka_orzech_1b
nalewka_orzech_1c
nalewka_orzech_1e
nalewka_orzech_1d
Używając gazy i waty ponownie przefiltrowałam też nalewkę, na dnie butelki osiadł osad.

Teraz łączymy nalewkę z syropem cukrowym i gotowe. No prawie, odstawiamy w spokojne miejsce na jakieś 3 miesiące. Pewnie przefiltruję ją jeszcze z raz.

Jak się mają Wasze nalewki?

nalewka_orzech_1i

nalewka_orzech_1j

 

Zapraszam do polubienia mojego profilu na facebooku.

Komentarzy: 61

  1. Passiflora
    11 lipca 2015 / 00:47

    Czarna nalewka….. czyli tak ma być. A ja się bałam, że moje orzechy sfiksowały i przesadziły z kolorem. Uff..
    Pozdr.
    =)

    • Kinga
      12 lipca 2015 / 00:06

      Po dwukrotnej filtracji nalewka jest bardzo ciemno-brązowa, a po poruszeniu w kieliszku pozostawia koniakowe smugi. W pierwszej fazie orzechy są czarne i wyglądają mało atrakcyjnie. Pozdrawiam,

  2. Robert
    2 sierpnia 2015 / 16:49

    Też myślałem, że coś poszło nie tak, bo w necie znalazłem zdjęcie takiej nalewki i wyglądała jak trochę ciemniejsza whisky. U mnie zrobiła się smoła w słoiku, nawet słońca nie przepuszcza. Dobrze, że wszsytko ok. Stoi już dwa tygodnie

  3. Grażyna
    20 sierpnia 2015 / 23:53

    Ja dodaje zamiast cukru miód a wódkę zastępuje rumem z przypraw kora cynamonu i gożdziki.A filtrować radze przez papierowe filtry do kawy/należy je wkładać podwójnie/.Zamiast lejka używam uciętą butelkę plastikową -filtry lepiej się układają i szybciej leci niż z lejka.

    • Kinga
      21 sierpnia 2015 / 13:32

      świetny pomysł z filtrami do kawy! Akurat mam co filtrować więc wykorzystam pomysł 🙂
      Natomiast wersja z rumem, przyprawami i miodem musi poczekać do kolejnych zbiorów. Pozdrawiam serdecznie,

  4. Slsk
    2 września 2015 / 21:08

    Właśnie jestem na etapie przelewania i filtrowania. Mam pytanie, czy po zlaniu to tylko jedna szklanka wody z tym miodem? Nie muszą być całe zalane?.

    • Kinga
      2 września 2015 / 21:45

      Ilość podana w przepisie wystarczyła mi na zalanie orzechów. Miejscami wystawały, ale po poruszeniu słojem i uklepaniu ich łyżką większość siedziała w płynie. Na zdjęciu widać, że tylko troszeczkę wystają. Jeśli jednak po zalaniu i uklepaniu orzechów nadal wystają nadmiernie, możesz dorobić odrobinę więcej syropu.

      Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia!

  5. Anna
    14 czerwca 2016 / 15:21

    Witam:)
    Chciałabym dodać że nalewka jest nie tylko dobra na trawienie ,lecz pomaga mi też na zwrodnienie stawów kolanowych.
    Wcieram ja w miejsca bolące i ból trochę ustępuje.
    Pozdrawiam.

    w

    • Kinga
      14 czerwca 2016 / 22:08

      O! Dobrze wiedzieć:) dziękuję za wiadomość

    • stankrol
      23 czerwca 2017 / 22:31

      Proponuje żeby Pani spróbowała zastosować kwas mrówkowy odpowiednio rozcieńczony zrobiony najlepiej z natury.
      Na pewno pomoże
      Pozdrawiam,
      Stankrol

      • Kinga
        24 czerwca 2017 / 23:21

        czyli tradycyjne okładanie się pokrzywami 🙂

      • mu
        20 czerwca 2018 / 16:25

        sposób na pozyskanie kwasu mrówkowego:
        1. wyjść na spacer do lasu
        2. odnaleźć mrowisko
        3. położyć chusteczkę na mrowisko, lekko przycisnąć
        4. odczekać aby mrówki walczyły z przeszkodą ostrzykując ją kwasem
        5. ostrożnie zabrać chusteczkę i otrzepać delikatnie z mrówek
        GOTOWE
        WDYCHĆ. NACIERAĆ.
        itd.
        itp.
        …..

    • dizlel
      26 września 2018 / 18:05

      Ojojoj!jam można wcierać w skórę nalewkę z cukrem????? hahaha…raczej tylko nalewka bez cukru i trzeba liczyć się z żółtymi plamami na skórze. Rajstopki,pończoszki – żegnajcie.
      Więc proszę nie wypisuj bzdur.

  6. Gość344
    19 czerwca 2016 / 11:27

    Nalewka dobra jest na robaki!

    • Kinga
      20 czerwca 2016 / 22:03

      o, tego też nie wiedziałam!

    • Icek
      16 grudnia 2018 / 15:20

      Ja zawsze orzechem zalewar robaka jak tylko pojawi sie ta handra

  7. Bart
    24 czerwca 2016 / 10:19

    Czy słój ma być zamknięty podczas robienia nalewki?

    • Kinga
      25 czerwca 2016 / 07:42

      niekoniecznie, ale wtedy warto go zabezpieczyć grubszą warstwą gazy. Na zdjęciach ja miałam zakryte, bo obok bawiło się dwuletnie dziecko 🙂

    • Kolo
      1 lipca 2017 / 18:01

      No raczej. Inaczej odparuje cały alkohol i będzie woda orzechowa…

  8. Slawek
    28 czerwca 2016 / 00:34

    z wszystkich stron o tej nalewcw ta jest najlepsza, dzieki…

    Mam pytanie,
    czy te orzechy zalane spirytusem trzymac na zewnatrz, czy w lodowce, czy jak…?
    Pamitam, ze dziadek trzymal na parapecie, ale nie wiem jak dlugo…

    • Kinga
      29 czerwca 2016 / 06:16

      Nie, nie trzeba trzymać w lodówce. Ja trzymałam je na kuchennym blacie; parapet też jest ok:)

  9. Longina
    3 lipca 2016 / 20:06

    No właśnie w 2015r. robiłam po raz pierwszy nalewkę z orzechów, tez z według takiego przepisu i była świetna, mam jeszcze małą butelkę. Dziś właśnie zerwałam orzechy i będę robić jutro, także polecam.

    • Kinga
      3 lipca 2016 / 22:26

      Uwielbiam czytać takie komentarze! Dziękuję za wiadomość:)

      • Magda
        14 lipca 2016 / 18:08

        Witam, moja nalewka jest w.trakcie robienia się z Pani przepisu. Lecz od kilku dni (stoi już 2 tydzień) pojawił się na wierzchu osad w kolorze szarym, a gdy nalałam odrobinę nalewki do kieliszka aby sprawdzić poziom koloru brązowego – okazało się ze jest to ciemny, zginiły odcień zieleni a nie brązu. Czy coś popsułam podczas robienia? Dodam, iż stoi cały czas na blacie w kuchni, i patrząc na nią wydaje się że jest koloru brązowego.

        • Kinga
          17 lipca 2016 / 10:19

          nalewka po dwukrotnej filtracji jest w kolorze jak na pierwszym obrazku. Po zalaniu orzechów ma raczej kolor brudnej wody z kałuży więc wydaje mi się, że wszystko jest ok.

  10. paskuda7979
    7 lipca 2016 / 20:27

    moje orzechy z tego przepisu właśnie od godziny pływają:)zobaczy co będzie dalej 🙂

  11. Magda
    15 lipca 2016 / 10:15

    Bardzo proszę o pomoc, czy wszystko jest Ok z moja nalewką, czy ten zielony kolor jest rzeczą naturalną?

    • Kinga
      17 lipca 2016 / 10:20

      ciemnozielony, prawie czarny jest ok. A Pani jaki ma odcień zieleni?

  12. Tomek
    16 lipca 2016 / 18:20

    Witam, przepis ten wybrałem spośród wielu innych bo wydaje się najciekawszy. Jestem teraz na początku procesu, parę dni po zalaniu orzechów spirytusem. Jak na razie wszystko wygląda dobrze, mam jedna pewną wątpliwość. Czy w drugim etapie orzechy muszą być całe przykryte syropem? Intuicja podpowiada, że tak lecz nie wiem czy jedna szklanka wody wystarczy? Jeśli nie wystarczy to czy wystarczy zwiększyć ilość wody, czy też dać proporcjonalnie więcej cukru? (Ilości startowe takie jak w przepisie)

    • Kinga
      17 lipca 2016 / 10:27

      W zasadzie to powinny być. Moje orzechy lekko wystawały i regularnie je ugniatałam łyżką aby się zanurzyły. Można minimalnie zwiększyć ilość syropu cukrowego, ale minimalnie. Im więcej syropu cukrowego tym nalewka będzie delikatniejsza. Orzechy w syropie warto potrząsnąć co drugi dzień i łyżką uklepać, by zanadto nie wystawały ponad powierzchnię. Pozdrawiam,

  13. leon
    7 sierpnia 2016 / 10:05

    Witam. Czy dodac zagotowany syrop z cukru tzn ze wlewamy do orzechow goracy czy po zagotowaniu ostudzic i dopiero wlac?

    • Kinga
      10 sierpnia 2016 / 22:32

      Ostudzony. Zagotowuję, żeby cukier się dobrze rozpuścił:) Cenna uwaga- dodaję do opisu!

  14. Tasinek
    5 września 2016 / 08:02

    Witam 🙂 Pierwszy raz robię orzechówkę i nie wiem jakie proporcje zastosować przy łączeniu syropu cukrowego z resztą dobrodziejstwa.

  15. 15 września 2016 / 16:46

    Czy użyte orzechy muszą być w fazie niedojrzałej (zielone)? Obecnie jest połowa września i orzechy same już spadają z drzew. Czy nalewkę można zrobić z orzechów dojrzałych?

    • Kinga
      9 października 2016 / 16:09

      tak, nalewkę robimy z niedojrzałych orzechów

  16. Trinitry
    31 grudnia 2016 / 16:51

    jakie ilości się wypija na raz? Łyżeczkę do herbaty czy cały kieliszek 25ml?

  17. ciombor
    17 kwietnia 2017 / 16:43

    najważniejszy jest czas,nalewka z orzecha włoskiego nadaje się do spożycia po 12 miesiącach

  18. Bozena
    6 sierpnia 2017 / 18:17

    Kilka dni temu przemyciłam zielone orzechy włoskie z Irlandii. Zalałam spirytusem i czekam. Kwietniowe przymrozki do -9 stopni zniszczyły wszystkie orzechy w moim rejonie po przeczytaniu opini jestem pewna ze nalewka bedzie wyśmienita 🙂

    • Kinga
      9 sierpnia 2017 / 08:47

      trzymam kciuki za powodzenie misji 🙂

  19. Michał
    12 października 2017 / 14:50

    Mam pytanie. Czy można takie orzechy podać 13-miesięcznemu dziecku ?

    • Kinga
      27 października 2017 / 11:19

      nie dawałabym, jest tu dużo alkoholu. Raczej zdecydowałabym się na napary ziołowe, termofor lub ciepłą kąpiel; a jeśli to nie pomoże to jakieś apteczne specyfiki dostosowane do wieku dziecka.

    • DanutKo
      20 stycznia 2019 / 08:43

      Dla dziecka na problemy trawienne, rowniez na grype zoladkowa doskonale jest ziolo kobylaka.

  20. Marek
    10 czerwca 2018 / 15:11

    Będe robił drugi raz nalewkę z Pani przepisu. Pierwszą robiłem dwa lata temu. Wyszła świetna mimo to, że do tej pory nie przefiltrowałem jej drugi raz. Z pierwszego nastawu mam około 1,5 litra. Tym razem planuję nastawić z 5l i porozdawać znajomym.
    Przez dwa lata wypiłem tylko dwa kieliszki po 40ml jak bolał brzuch.
    Pozdrawiam.

    • Kinga
      18 lipca 2018 / 21:38

      Cudownie, miło mi to słyszeć! Mam nadzieję, że i tym razem brzuch będzie miał sie świetnie 🙂

  21. Jabula
    28 czerwca 2018 / 15:25

    Jak wykorzystać pozostałe po zlaniu orzechy?

    • Kinga
      18 lipca 2018 / 21:37

      ja je po prostu wyrzucam ale jak znajdziesz dla nich zastosowanie to chętnie dowiem się jakie 🙂

  22. Zmartwiona
    16 lipca 2018 / 23:14

    Witam.czy nalewka wyjdzie z zielonych orzechow ale juz twardych w srodku? Kurcze juz zrobilam i bylam zdziwiona ze tak niby latwo sie je kroi a ja sie tak nameczylam a tu okazuje sie ze troche jestem spozniona:(

    • Kinga
      18 lipca 2018 / 21:36

      we wszystkich przepisach jakie znam nalewkę robi się z zielonych orzechów, miękkich, które jeszcze nie wytworzyły twardej skorupki

  23. Krzysiek
    11 sierpnia 2018 / 15:29

    Witam. pierwszy raz robiłem orzechówkę wydaje mi się ze jest za gorzka czy można ja dosłodzić (syrop z miodu).

  24. Krzysiek
    11 sierpnia 2018 / 15:33

    Witam. CZY orzechówkę można dosłodzić ? po połączeniu wyciągi spirytusowego z sokiem ( syrop z miodu) jest trochę gorzka.Jak rozumiem po takim połączeniu powinna jeszcze postać.

    • Kinga
      14 sierpnia 2018 / 23:02

      moja tak stoi…wiesz, przepis to tylko inspiracja, jeśli wolisz słodszą to możesz dodać więcej syropu; najważniejsze, żeby Tobie smakowała 🙂

  25. Ewa
    8 października 2018 / 09:18

    Witam. Czy można jakoś wykorzystać orzechy po zlaniu nalewki? Czy lecą do kosza?

    • Kinga
      10 października 2018 / 21:21

      ja wyrzucam, nie znam do nich zastosowania, ale jak będziesz miała jakieś sprawdzone info to daj i mi znać 🙂

    • Mich
      28 października 2018 / 20:47

      Podobno można włosy farbować wyciągiem z orzechów. Myśle ze trochę spirytusu nie zaszkodzi 😉

      • Kinga
        4 listopada 2018 / 20:53

        spirytus je wysuszy!

  26. Mich
    28 października 2018 / 20:50

    Moje orzechy stoją od lipca, wiec dłużej niż w przepisach. Czy to może jakoś wpłynąć na produkt końcowy?

    Gdzieś czytałem żeby mocno nie odciskać owoców bo coś się z nimi dzieje niedobrego i wpływa na jakość ostatecznego produktu.

    • Kinga
      4 listopada 2018 / 20:52

      ja w sumie nie wiem, ja zawsze trzymam tyle ile w przepisie

      • Tosiek
        4 grudnia 2018 / 00:44

        Do maceracji dodałem kila gwiazdek anyżu a po odlaniu nalewu, orzechy ponownie zalałem na kilka dni wodą aby odebrać resztki alkoholu i pozostałych smaków.., efekt zarąbisty.

  27. farmakoloszka
    16 grudnia 2018 / 15:30

    Prawdziwa NALEWKA ORZECHOWA nie powinna być ciemna tylko jasna! Tlen z powietrza utlenia antyoksydanty, witaminy i inne dobroczynne ingrediencje i taka ciemna nalewka nadaje się li tylko do zapobiegania rozwolnieniu i żadnych innych pro zdrowotnych właściwości NIE POSIADA!
    To wszystko opisują stare benedyktyńskie receptury więc nie piszcie bzdury!!!

  28. Elżbieta
    26 grudnia 2018 / 14:03

    Czy będzie nalewka dobra jeszcze skoro nie zlałam przez 6 miesięcy ?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *