Menu stron
TwitterRssFacebook

Opublikowane dnia 9 Lip 2015 w DANIA GŁÓWNE, WEGETARIAŃSKIE | 0 komentarzy

Pierogi ze szpinakiem, fetą i suszonymi pomidorami

W mojej rodzinie umiejętność lepienia pierogów jest oczywista i naturalna. Wszyscy potrafią je ulepić i nadziać tym, co akurat jest pod ręką- owocami, warzywami lub mięsem. W związku z tym, że za jednym zamachem pierogów zazwyczaj robimy więcej, to wyjątkowo żmudne jest wałkowanie ciasta, wycinanie kółek szklanką, a tym bardziej bawienie się specjalnymi maszynkami do lepienia pierogów. My kształtujemy i lepimy pierogi w dłoniach. To właśnie one nadają pierogom kształt a zwinne palce zawijają brzegi tworząc nie za dużą falbankę.
Jak lepimy pierogi? Prościzna. Zagniecione ciasto na pierogi dzielimy na kilka części. Z każdą z nich pracujemy oddzielnie, pozostałe czekają po lnianą ściereczką na swoją kolej. Wybrany kawałek ciasta formujemy w długi wałek, a następnie kroimy go na małe, równe kawałeczki (jak na kopytka). Każdy kawałeczek rozpłaszczamy dłonią na oprószonej mąką stolnicy, a następnie wałkujemy tworząc kształt koła lub owalu, wszystko jedno. Rozwałkowany kawałek ciasta układamy na lekko zgiętej dłoni, nakładamy łyżeczką farsz, składamy na pół i zlepiamy brzegi. Mówię Wam, jak tylko załapie się co i jak to lepienie pierogów idzie naprawdę szybko.

Bazą do farszu w dzisiejszych pierogach jest szpinak. Wiem, że początkowa ilość szpinaku może wydawać się przeogromna, ale szpinak znacząco traci objętość w trakcie obróbki cieplnej. Jak już go podsmażycie to z pewnością odetchniecie z ulgą. Ważne jest, żeby dobrze odparować szpinak. Jeśli po ostudzeniu nadal gromadzi się na dnie woda to należy ją odlać i jeszcze raz poddusić całość.
Farsz z dobrze odparowanego szpinaku będzie łatwy we współpracy. Będzie leżał dokładnie tam gdzie go się położy, będzie trzymał kształt, a pierogi będą łatwe do sklejenia.

pierogi_szpinak_1c
Komentarze (0)

Opublikowane dnia 29 Wrz 2014 w DANIA GŁÓWNE | 2 komentarze

Makaron linguine z dynią, kiełbaskami chorizo i suszonymi pomidorami

Nawet nie wyobrażacie sobie jak piękne dynie wyhodował na działce mój tata! Od małych pasiastych po wielkie pomarańczowo- żółte giganty. Te mniejsze łatwiej mi jednorazowo zużyć, ale duże kuszą by zrobić z nich przetwory. A może w końcu w tym roku uda mi się wyciąć ładną halloweenową dynię, kto wie? Mąż do tematu wycinania otworów w dyni podchodzi w typowy dla niego sposób- trzeba to zrobić wyrzynarką!
Dzisiaj zapraszam na makaron z chorizo i suszonymi pomidorami przywiezionymi z Krety. Z tych składników powstaje super szybki i smaczny obiad. Kminu rzymskiego dodałam tylko troszkę, żeby i Natalka jadła, ale jeśli chcecie i lubicie spokojnie możecie dodać go więcej.

dynia_chorizo_1c
Komentarze (2)

Opublikowane dnia 9 maja 2014 w DLA DZIECI, ŚNIADANIA, WEGETARIAŃSKIE | 0 komentarzy

Co na kanapkę? Pasta z prażonego słonecznika i suszonych pomidorów

Uwielbiam kanapki! Zarówno te napakowane do granic nieprzyzwoitości jak z Subwaya oraz te w wersji skromniejszej- posmarowane samym domowym smalcem lub pastą kanapkową. Do tego ogórki, najlepiej kwaszone albo jakaś sałatka.
Pasta z prażonego słonecznika i suszonych pomidorów to szybki sposób na śniadanie. Wystarczy podprażyć słonecznik na patelni i zblendować składniki. Druga osoba kroi w tym czasie chleb, ogórki i zaparza herbatę. Niecałe 10 minut roboty i możemy już siedzieć i delektujemy się śniadaniem. I nawet Natalia, która zazwyczaj rozkłada kanapki na czynniki pierwsze, grzecznie zajada się chlebem z pastą; jak cywilizowany człowiek:)

pasta_slonecznik_1a
Komentarze (0)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...