Menu stron
TwitterRssFacebook

Opublikowane dnia 11 Paź 2015 w NAPOJE, PRZETWORY | 6 komentarze

Syrop z pigwowca, bez gotowania i pasteryzacji

Przepis na syrop z pigwowca otrzymałam w pakiecie razem z moim mężem. Na jednym z naszych pierwszych spotkań częstował mnie herbatą właśnie z dodatkiem pigwowca. Urzekł mnie aromat i smak takiej herbaty. Mąż też zapunktował. Do tamtej pory pigwowce kojarzyły mi się tylko z krzewami ozdobnymi, które wspaniale kwitną. Natomiast od tamtej pory na naszej działce pojawiło się kilka krzaczków pigwowca, a z ich owoców możemy zrobić sok, dżem, galaretkę czy nalewkę. Wszystkie te przetwory są pyszne, słodko- kwaśne. Owoce swój charakterystyczny kwaśno- cierpki smak zawdzięczają dużej dawce witaminy C. Można by powiedzieć, że pigwowiec to lokalny odpowiednik cytryny. I to dużo lepszy! Nie dość, że pigwowiec ma kilka razy więcej witaminy C niż cytryna to jest również bardziej ekologiczny. Pigwowce nie są uprawiane na skalę przemysłową więc kupując je nawet na bazarku możemy mieć pewność, że nie były pryskane, woskowane czy traktowane innymi środkami chemicznymi. Pigwowca nie dostaniemy u sprzedawców handlujących owocami i warzywami kupionymi na giełdzie ale raczej od babuszek oferujących dodatkowo koszyk jajek od szczęśliwych kur, 2 dynie, jakiś groch i siatkę jabłek w najróżniejszych kształtach i wielkościach. Warzywa i owoce naturalnie nie rosną identyczne zatem raczej wystrzegam się żurnalowych ideałów piękna.

Dzisiaj chciałabym pokazać Wam jak przygotować sok z pigwowca. Do jego sporządzenia warto wybrać owoce jak najbardziej dojrzałe, czyli żółte. Nie zielonkawe, nie jasno żółte tylko takie w ciepłym, słonecznym odcieniu. Te będą najlepsze! Im bardziej dojrzały owoc tym większa pewność, że otrzymany sok nie zamieni się w ocet. Cukru ma w syropie być dużo, tak aby powstał roztwór nasycony, czyli część cukru nie będzie w stanie się rozpuścić. W związku z tym lepiej jest wybrać cukier nierafinowany, ale zwykły też będzie ok. Syrop z użyciem brązowego cukru jest ciemniejszy, brązowy, natomiast z białego ma kolor jasno- żółty.

Sok po przelaniu do butelek można zapasteryzować, ale trzeba pamiętać, że w trakcie pasteryzacji stracimy część witaminy C i składników mineralnych. Ja soku nie pasteryzuję, po prostu przechowuję w lodówce.

Ach, zapomniałabym. Jeśli możecie to ususzcie kilka pigwowców pokrojonych w plasterki do wigilijnego kompotu. Będzie prze-py-szny!

pigwowiec_syrop_1a
Komentarze (6)

Opublikowane dnia 26 Sie 2015 w PRZETWORY | 0 komentarzy

Przetwory na zimę: Sos pomidorowy z pieczoną papryką

Pod względem obfitości warzyw i owoców lato mogłoby dla mnie trwać cały rok. Byłabym zadowolona- wszystko świeże, aromatyczne i pachnące. Jednak jest jak jest i w lecie trzeba zrobić przetwory na zimę. Otworzony w zimie słoik z pomidorowym sosem napełnia kuchnię wspaniałym aromatem, którego za żadne skarby świata nie wyda z siebie holenderski pomidor wyhodowany na sztucznym podłożu. Korzystając więc z lata warto przygotować przetwory na zimę. Domowy ketchup to mój coroczny must have. Ponadto przygotowuję sosy, tzw. gotowce, dzięki którym szybko można przygotować obiad. Wystarczy ugotować makaron, ryż, polać podgrzanym sosem, posypać ulubionym serem i obiad gotowy. Sos może być także użyty do zapiekanek, jako dip czy dodatek do past kanapkowych. Sposobów wykorzystania sosu jest naprawdę wiele więc zachęcam do wypróbowania przepisu.

sos_pomidorowy_1a
Komentarze (0)

Opublikowane dnia 21 Lip 2015 w NAPOJE, PRZETWORY | 1 komentarz

Delikatny mus z czarnych porzeczek i syrop porzeczkowy

Dostałam w prezencie 10kg, słownie: dziesięć kilo porzeczek. Ogromne wiadro owoców do przerobienia na już. Jeden wieczór upłynął mi na ich myciu i odrywaniu pojedyńczych kuleczek. Drugi na gotowaniu, przelewaniu, odcedzeniu, wyciskaniu i przekładaniu do słoiczków. Efekt: 10 słoiczków syropu, 5 słoików delikatnego musu owocowego i przebarwione opuszki palców. Zapasy na zimę z czarnej porzeczki mogę uznać za prawie zakończone, w suszarce do owoców dosusza się ostatnia partia porzeczek zebranych podczas sobotniego wypadu na działkę.

Syropy tradycyjnie będą dodawane do herbaty lub rozcieńczane z wodą. Może powstanie z nich kisiel albo galaretka. Mus porzeczkowy będzie rozsmarowywany na kanapkach, dodawany do naleśników, owsianek lub shakeów. Te wszystkie dobroci będą czekały w piwniczce na chłodniejsze dni, kiedy po świeżych owocach prosto z krzaczka pozostanie jedynie wspomnienie. Smak owoców lata to jedno, a bogactwo witamin to drugie. Na jesienne czy zimowe przeziębienia czarna porzeczka będzie jak znalazł.

porzeczka_czarna_1e
Komentarze (1)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...