Menu stron
TwitterRssFacebook

Opublikowane dnia 29 Kwi 2014 w DLA DZIECI | 4 komentarze

O gotowaniu dla dziecka, parówkach i sympatycznym golasku

O zgrozo, parówki!- pomyśli nie jedna osoba. Tak, parówki, ale jadalne- mówię na to ja. Normalną parówkę, z mięsa, bez konserwantów i innych dziwactw w składzie ciężko dziś uświadczyć. Jak tylko przestałam szukać jadalnych parówek, to się akurat znalazły. I nie są to parówki dla dzieci, bo te po analizie składu zaklasyfikowałam do niejadalnych.

Parówki jem rzadko, raz na pół roku jak mi się zamarzy śniadanko z dzieciństwa, kiedy jeszcze wędliny robiło się z mięsa i przypraw. Śniadanko z dzieciństwa, zanim na
jakiś czas nie obrzydził mi ich brat cioteczny:

Brat: A Ty wiesz z czego są parówki?
Ja: Nie
Brat: Parówki to obcięte krowie cycki!
Ja: Fuuuu

I tak po tej szokującej porcji wiedzy, jako niespełna 4-latka odmówiłam jedzenia parówek. No bo kto chciałaby jeść krowie cycki! Dopiero jakiś czas później mama mnie
uświadomiła, że brat mnie wkręcił. Nie pierwszy raz i nie ostatni; bracia po prostu tacy są:)

osmiornice_1b
Komentarze (4)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...