Menu stron
TwitterRssFacebook

Opublikowane dnia 1 Sie 2014 w DLA DZIECI | 0 komentarzy

Przepisy dla dzieci: Trzy proste desery na bazie jogurtu naturalnego

Od dłuższego czasu z jogurtów uznaję tylko jogurt naturalny, taki zrobiony z mleka i żywych kultur bakterii. Bez żadnych wspomagaczy zagęszczających konsystencję czy sztucznych witamin. Uważam, że wersja podstawowa, taka, jaką robiły nasze babcie najlepiej posłuży naszemu zdrowiu. Poza tym, jeśli będę miała ochotę na jogurt owocowy to spokojnie mogę dodać do niego garść świeżych owoców lub łyżkę domowej konfitury. Jogutrów najwięcej spożywam latem, późną wiosną i wczesną jesienią. Jak robi się zimno najzwyczajniej nie mam na nie ochoty.

Ten sposób odżywiania staram się przekazać córce i zachęcam do poznawania naturalnych smaków. I tutaj miałam bardzo łatwo- córka jest wyposzczona pod względem nabiału (przez prawie 2 lata była na diecie bezmlecznej) i z wielkim zamiłowaniem wyjada sam jogurt naturalny czy śmietanę. Zatem jak jestem ekstremalnie zmęczona i nie mam weny, to wystarczy, że wyjmę z lodówki jogurt (odstawiam, aby się ogrzał do temp. pokojowej), do tego jakiś owoc sezonowy i drugie śniadanie czy deser mam z głowy. Jak tylko mam wolną chwilę to zaczynam wymyślać. Córkę angażuję do pomocy, bo wtedy wszystko jej bardziej smakuje. W czym może pomóc dwulatka? We wszystkim. Myje owoce, wrzuca do jogurtu, dodaje miód, płatki, wciska guzik na blenderze czy podstawia kubeczki na gotowe deserki. Radość ze wspólnego przygotowywania deserków ogromna!
Przygotowanie tych deserków to dosłownie chwila zatem spokojnie możemy darować sobie kupowanie gotowych deserków w słoiczkach. Spójrzcie tylko, jakie to proste!

jogurt_szarlotka_1b
Komentarze (0)

Opublikowane dnia 22 Lip 2014 w DLA DZIECI, NAPOJE | 0 komentarzy

Orzeźwiająca lemoniada z papierówek, limonek i mięty

Papierówki to jedne z pierwszych jabłek pojawiających się w naszym sadzie. Są nieduże, słodko- kwaśne i niezwykle delikatne. Ta ich delikatność czasami mnie drażni, bo w drodze do domu potrafią się bezczelnie poodgniatać od siebie nawzajem i po krótkim czasie dostają brązowych plam. W związku z tym podróżują jak jabłkowe burżujstwo, bo jako jedyne jadą w koszyku wyłożonym ściereczką, w niedużej ilości (do 20 sztuk), aby po przyjeździe do domu wyglądały nadal apetycznie. Delikatność można papierówkom wybaczyć bowiem pachną nieziemsko! Jest to jeden z tych aromatów przy którym zamykam oczu i czuję błogość. Taką ogromną, nieskończoną błogość i poczucie, że jest dobrze.

Dzisiejsza lemoniada z papierówek jest idealna na wszelkie upały. Dodatek mięty, limonek i dużej ilości lodu sprawia, że nawet największe tropiki w miejskiej dżungli nie
będą nam straszne!

lemoniada_papierowki_1b
Komentarze (0)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...