Menu stron
TwitterRssFacebook

Opublikowane dnia 24 Mar 2015 w DLA DZIECI | 2 komentarze

Domowe żelki na przeziębienie. Czarny bez, lipa, miód i maliny

Jestem mamą. Jak magnes działają na mnie nagłówki: „Zdradliwa wiosenna pogoda… Jak przed infekcjami i przeziębieniem uchronić nasze pociechy? Przeczytajcie porady pediatry”, „Dieta a przeziębienie u dziecka” lub „Odporność przedszkolaka”. Wchodzę i czytam, może dowiem się czegoś wartościowego. Niektóre porady są mądre, ale są i takie, po których zwyczajnie skacze mi ciśnienie. Pomysły, żeby zaszczepić przedszkolaka przeciwko ” najpopularniejszym wirusom wywołującym przeziębienie lub grypę” stoi chyba na szczycie durnowatych pomysłów! Jestem zwolennikiem zdobywania odporności w naturalny sposób i wspomagania organizmu w walce z chorobą. Organizm musi nauczyć się zwalczać infekcje. Uważam, że nasza w tym głowa, żeby obserwować dziecko i reagować jak tylko zaczyna się coś dziać. Im wcześniej tym lepiej, tym większa jest szansa, że choróbsko się nie rozwinie. Moczenie nóg w gorącej wodzie z dodatkiem gorczycy, wygrzewanie się pod kołdrą, herbatki z lipy, syropy z czarnego bzu, malin to tylko niektóre sposoby wspomagające organizm w walce z chorobą. Jak tylko pojawia się temperatura nie ma co gnać od razu do przychodni, no chyba, że coś nas niepokoi. Osłabione dziecko jest bardziej podatne na łapanie wirusów od innych dzieci. A gorączka jest po to, aby stworzyć w organizmie takie warunki, które będą niekorzystne do namnażania się wirusów i bakterii.
Pod jednym ze wspominanych na wstępnie wątków była dyskusja o zdrowym odżywianiu. Jedna z osób zarzuciła mi, że nie każdy ma czas i chęć robić domowe syropy czy nalewki. Nie musi. Może przejść się po sklepach i kupić gotowe, o składzie, który będzie ją satysfakcjonował. Może też kupić przez internet. Ja też niektóre rzeczy kupuję, zawsze czytam etykietki i staram się wybierać produkty jak najbardziej naturalne, pochodzące ze sprawdzonych źródeł. Gotowe produkty najczęściej kupuję na Bio Bazarze, w eko-sklepach lub bezpośrednio ze strony wytwórcy. Dzisiejszy wpis oparty będzie właśnie o moje sprawdzone produkty, które można kupić właśnie w takich miejscach. Chcę pokazać, że nie każdy musi tarmosić lipę w sezonie aby nazbierać kwiatów na susz, szukać czarnego bzu na skraju lasu żeby przygotować syrop, przecierać maliny przez sito, żeby uzyskać aksamitny mus czy wspinać się na drzewo w lesie, żeby zszabrować miód dzikim pszczołom:) Ceny przedstawionych produktów są przystępne, 5-9zł, miód kilkanaście w zależności od rodzaju.
To od nas zależy czy dziecko zje domowego żelka z naturalnych produktów czy takiego Nimm2 żujka, gdzie soki owocowe występują dopiero na siódmym miejscu!

galaretki_1c
Komentarze (2)

Opublikowane dnia 1 Wrz 2014 w DESERY | 1 komentarz

Śliwki pieczone z miodem i tymiankiem; podawane z czekoladą i lodami śmietankowymi

Dzisiaj jeden z szybszych deserów na świecie. Na stół wędrują śliwki, które z poświęceniem zbierałam na działce. Padał deszcz i w zasadzie już mieliśmy wracać do domu,
kiedy olśniło mnie, że jeszcze nie narwałam śliwek. Chwyciłam wiadro i popędziłąm do sadu. Zbierałam jak popadnie, bez oględzin czy śliwka jest już idealnie dojrzała czy
może za 4 dni będzie dopiero w fazie doskonałości. Nadarłam, naszarpałam i mam! Dopiero w domu podzieliłam je na super dojrzałe i te, co sobie mogą jeszcze poleżeć.
Chociaż myślę, że i tak za długo nie poleżą, spójrzcie tylko jakie są piękne!

pieczone_sliwki_1a
Komentarze (1)

Opublikowane dnia 5 maja 2014 w PRZETWORY | 6 komentarze

Starodawne receptury: Syrop z mlecza (mniszka lekarskiego)

Na blogu pojawi się nowy cykl: Starodawne receptury”. Będę to stare receptury na domowe syropy, nalewki, konfitury, które można stosować nie tylko przy różnego rodzaju dolegliwościach, ale także takie, które zwyczajnie dobrze smakują. Cykl będzie ukazywał się nieregularnie, w zależności od sezonu na konkretne rośliny.

Dzisiaj chciałabym pokazać Wam jak zrobić syrop z mlecza, który stosuje się przy przeziębieniach, duszącym kaszlu i podrażnionym gardle. Nie tylko działa przeciwzapalnie i przeciwbakteryjnie, ale jest również źródłem witaminy C, D, A oraz z grupy B, garbników, flawonoidów i minerałów takich jak: potas, magnez, krzem, żelazo. Syrop z mlecza można też wykorzystać do słodzenia herbaty, do wypieków czy przygotowywania słodkich deserów. Syrop jest delikatny w smaku i zapachu. Ze względu na kolor i konsystencję nazywany jest też miodem majowym.

Kwiaty mniszka najlepiej zbierać w kwietniu lub maju, jak jest sucho, ponieważ wtedy jest na nich najwięcej pyłku. Oczywiście zbieramy je z dala od drogi, na łąkach czy w sadzie. Wypad za miasto po kwiaty mlecza to również świetny sposób na oderwanie się od codzienności i zażycia odrobiny ruchu na świeżym powietrzu.

Po mlecze do dzisiejszego przepisu wybraliśmy się za miasto, na działkę. Calusieńki sad (który został założony przez mojego tatę) został porośnięty mleczami. Przy takim
wyborze wybierałam najdorodniejsze okazy. Wśród kwitnących na biało jabłoni, zieleniących się porzeczek i malin, zbieranie kwiatów na syrop było niesamowicie relaksujące.

syrop_mlecz_1c
Komentarze (6)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...