Menu stron
TwitterRssFacebook

Opublikowane dnia 23 Lip 2015 w DANIA GŁÓWNE | 1 komentarz

Kotleciki z dorsza i quinoa w złocistej panierce

Ostatnimi czasy furorę robi u mnie panierka z płatków kukurydzianych. Cokolwiek będzie tak opanierowane, mojej córce na pewno będzie smakować. Korzystając z okazji podałam jej rybę, do której nadal podchodzi z dystansem. Zjadła zadowolona i nawet poprosiła o dokładkę. Dodatkowo sos jogurtowy, w którym mogła moczyć kotlecik był na tyle fascynujący, że siedziała spokojnie na krześle, nie gibała się, nie wystukiwała nóżką żadnych rytmów i nawet nie darła się wniebogłosy jak kot obwąchiwał jej zabawki. Coś tylko podśpiewywała i mruczała pod nosem. Tak to jeszcze u mnie nie było!

Do kotlecików wystarczy sałatka, same w sobie zawierają już rybę i quinoa. Ja lubię do kotlecików podać jeszcze sos jogurtowy (jogurt, sól, pieprz, oliwa, świeże zioła, czasem ogórek, czosnek). Przygotowanie kotlecików wymaga trochę czasu, ale warto je zrobić bo są naprawdę pyszne.

kotleciki_dorsz_quinoa_1a
Komentarze (1)

Opublikowane dnia 25 Mar 2015 w PRZEKĄSKI | 0 komentarzy

Fishburger czyli domowy burger z kotlecikiem z dorsza

Uwielbiam burgery! Z mięsem, z rybą, wegetariańskie. Wszystkie są super. Zwłaszcza te robione w domu są super, bo z tymi kupionymi na mieście to różnie bywa. Ostatnio skusiłam się na kanapkę Tuna Burger w North Fish i to była porażka. „Amerykański burger ze stekiem z tuńczyka podany z wyjątkowym sosem BBQ” okazał się niesmaczny (delikatnie powiedziane). Sama zrobię lepsze! Tuńczyków jednak w sklepie nie było, były świeże dorsze. Piękne, białe mięsko, w sam raz na burgery. Rybę postanowiłam zmielić, żeby otrzymane kotleciki lepiej pasowały kształtem do bułek, ale można z powodzeniem usmażyć poporcjowaną rybę i włożyć ją do burgerów. U mnie za zmieleniem ryby przemawia jeszcze argument zwany „Natalią”. Ryby w kawałku ona „nie luba” ale kotlecik rybny to już zje :)

fishburger_1a
Komentarze (0)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...