Menu stron
TwitterRssFacebook

Opublikowane dnia 19 Cze 2015 w DANIA GŁÓWNE | 0 komentarzy

Dorada pieczona z komosą ryżową i sosem pomidorowym

Kolejny dzień z rzędu robię rybę na obiad! Mam wyjątkowo rybną fazę. Dorsze, pstrągi i dorady pojawiają się na moim stole najczęściej. Zazwyczaj są to ryby pieczone, bo jest z nimi najmniej roboty.
Dzisiejszy obiad urozmaiciłam o wielokolorową komosę ryżową, która z sosem pomidorowym i świeżymi ziołami przywiezionymi z działki, naprawdę wspaniale się skomponowała. Ryba z dzisiejszego przepisu przyprawiona została w jeden z najprostszych możliwych sposobów- sól, pieprz, trochę kopru i kilka plasterków cytryny. Delikatny smak miał współgrać z komosą ryżową.

To jednak nie jest zwykła ryba, to jest ryba, którą jadła Natalia. Tak sama z siebie, po raz drugi w życiu! Zazwyczaj na ryby kręci nosem i co najwyżej raz dziubnie. Potem powiada; „nie, dziękuję” i nic jej do zjedzenia nie przekona. Także w naszym domu nadal w jej rybnym repertuarze królują kotleciki rybne pod różnymi postaciami (przepis: tutaj). Dzisiaj jednak był TEN dzień. Dzień ryby. I nie ukrywam, że bardzo mnie ten fakt cieszy.

dorada_pieczona_2a
Komentarze (0)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...