Menu stron
TwitterRssFacebook

Opublikowane dnia 4 Cze 2015 w NAPOJE | 2 komentarze

Syrop z kwiatów czarnego bzu

Syrop z kwiatów czarnego bzu jest po prostu wspaniały, zarówno w smaku jak i w zapachu. Świetnie pasuje do letnich napojów. Może być tylko delikatnym akcentem nadającym lekkiej świeżości domowym lemoniadom, herbatom a może też być bazowym składnikiem napoju -syrop plus woda, zwykła lub gazowana; opcjonalnie Sprite. Dodatek cytryny i mięty to już postawienie przysłowiowej kropki nad i.
Syrop dobrze sprawdzi się w drinkach z Martini, Cin Cin albo białym winem musującym. W końcu syrop można dodać do produkcji domowych lodów (truskawka, cytryna, syrop z bzu) albo do domowych galaretek. Możliwości jest mnóstwo i w każdym wariancie syrop spisuje się znakomicie. W tym roku syropu idzie nam znacznie więcej, bo Natalia zapałała do niego miłością ogromną i chwilowo sok malinowy poszedł w odstawkę. Chyba wykorzystam jeszcze czas i zrobię kolejną porcję syropu.

syrop_czarny_bez_1f
Komentarze (2)

Opublikowane dnia 24 Mar 2015 w DLA DZIECI | 2 komentarze

Domowe żelki na przeziębienie. Czarny bez, lipa, miód i maliny

Jestem mamą. Jak magnes działają na mnie nagłówki: „Zdradliwa wiosenna pogoda… Jak przed infekcjami i przeziębieniem uchronić nasze pociechy? Przeczytajcie porady pediatry”, „Dieta a przeziębienie u dziecka” lub „Odporność przedszkolaka”. Wchodzę i czytam, może dowiem się czegoś wartościowego. Niektóre porady są mądre, ale są i takie, po których zwyczajnie skacze mi ciśnienie. Pomysły, żeby zaszczepić przedszkolaka przeciwko ” najpopularniejszym wirusom wywołującym przeziębienie lub grypę” stoi chyba na szczycie durnowatych pomysłów! Jestem zwolennikiem zdobywania odporności w naturalny sposób i wspomagania organizmu w walce z chorobą. Organizm musi nauczyć się zwalczać infekcje. Uważam, że nasza w tym głowa, żeby obserwować dziecko i reagować jak tylko zaczyna się coś dziać. Im wcześniej tym lepiej, tym większa jest szansa, że choróbsko się nie rozwinie. Moczenie nóg w gorącej wodzie z dodatkiem gorczycy, wygrzewanie się pod kołdrą, herbatki z lipy, syropy z czarnego bzu, malin to tylko niektóre sposoby wspomagające organizm w walce z chorobą. Jak tylko pojawia się temperatura nie ma co gnać od razu do przychodni, no chyba, że coś nas niepokoi. Osłabione dziecko jest bardziej podatne na łapanie wirusów od innych dzieci. A gorączka jest po to, aby stworzyć w organizmie takie warunki, które będą niekorzystne do namnażania się wirusów i bakterii.
Pod jednym ze wspominanych na wstępnie wątków była dyskusja o zdrowym odżywianiu. Jedna z osób zarzuciła mi, że nie każdy ma czas i chęć robić domowe syropy czy nalewki. Nie musi. Może przejść się po sklepach i kupić gotowe, o składzie, który będzie ją satysfakcjonował. Może też kupić przez internet. Ja też niektóre rzeczy kupuję, zawsze czytam etykietki i staram się wybierać produkty jak najbardziej naturalne, pochodzące ze sprawdzonych źródeł. Gotowe produkty najczęściej kupuję na Bio Bazarze, w eko-sklepach lub bezpośrednio ze strony wytwórcy. Dzisiejszy wpis oparty będzie właśnie o moje sprawdzone produkty, które można kupić właśnie w takich miejscach. Chcę pokazać, że nie każdy musi tarmosić lipę w sezonie aby nazbierać kwiatów na susz, szukać czarnego bzu na skraju lasu żeby przygotować syrop, przecierać maliny przez sito, żeby uzyskać aksamitny mus czy wspinać się na drzewo w lesie, żeby zszabrować miód dzikim pszczołom:) Ceny przedstawionych produktów są przystępne, 5-9zł, miód kilkanaście w zależności od rodzaju.
To od nas zależy czy dziecko zje domowego żelka z naturalnych produktów czy takiego Nimm2 żujka, gdzie soki owocowe występują dopiero na siódmym miejscu!

galaretki_1c
Komentarze (2)

Opublikowane dnia 18 Sie 2014 w NAPOJE, PRZETWORY | 7 komentarze

Starodawne receptury. Na przeziębienie i grypę: Syrop z owoców czarnego bzu

Pierwsze lata życia spędziłam mieszkając na wsi, w domu mojej babci. Obok domu znajdował się sad, a w sadzie rósł rozłożysty krzak czarnego bzu. To właśnie on i rosnące obok drzewa tworzyły genialny tunel/ kryjówkę do dziecięcych zabaw. Razem z moim ciotecznym bratem mieliśmy tu bazę i to właśnie tutaj budziły się w naszych głowach perfekcyjne pomysły na zabawę. Niezrozumiałym zbiegiem okoliczności nasza kreatywność nie spotykała się z entuzjazmem dorosłych. Zrobić babki z piachu i kurzych jajek- źle, nadmuchać żabę- źle, włazić na dach od komórki- źle, wypuścić gęsi na wolność- źle, itd… Był to również okres intensywnego rozbudzania zmysłów smaku. Próbowaliśmy wszystkich owoców i warzyw, na wszystkich etapach ich wzrostu. Małe zielone jabłka, niedojrzałe truskawki, przejrzałe wiśnie, surową fasolkę szparagową, no wszystko co nam wpadło w ręce. Na tym etapie eksploracji świata usłyszałam od mamy, żeby nie jeść czarnego bzu bo jest trujący. No ok, skoro mama tak mówi, to tak musi być. No i nie jadłam. Nawet nie potraficie sobie wyobrazić mojego zdziwienia jak kilka lat później zobaczyłam w aptece sok z czarnego bzu! No, szok po prostu! Jak to z trującego bzu robić sok? Dla kogo? Po co? Dopiero po powrocie do domu mama wyjaśniła mi, że można jeść tylko dojrzałe owoce i to po obróbce termicznej.

Po co robić syrop z owoców czarnego bzu?
Owoce czarnego bzu to swoista bomba witaminy C oraz witamin z grupy B. Ponadto owoce zawierają olejki eteryczne i kwasy organiczne. Syrop najczęściej stosowany jest przy przeziębieniach i grypie, ponieważ działa napotnie i przeciwbólowo. Późną jesienią, gdy na dworze wieje wiatr i non stop pada deszcz, syrop będzie stanowił idealny dodatek do herbatek lub jako samodzielny napój rozcieńczony z wodą. Jestem zdania, że póki się da to należy walczyć z przeziębieniami naturalnymi sposobami i w ten sposób wzmacniać swoją odporność.
Zbierając czarny bez należy pamiętać aby zbierać tylko dojrzałe owoce, te najciemniejsze. Zbiory należy przeprowadzać w sierpniu i wrześniu. I nie jedzcie owoców na
surowo- są trujące :) Zawierają dużo sambunigryny, która wywołuje złe samopoczucie, ale obróbka termiczna doskonale ją neutralizuje.

czarny_bez_1a
Komentarze (7)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...