Menu stron
TwitterRssFacebook

Opublikowane dnia 14 Sie 2017 w ZUPY | 4 komentarze

Zupa na upał: Chłodnik ogórkowy z czerwonymi buraczkami

Kocham gotować, ale gdy temperatura przekraczała 30 stopni C to włączanie kuchenki czy piekarnika wydawało mi się wręcz okrutne. Naszym hitem obiadowym zostały więc chłodniki, które przynosiły upragnione orzeźwienie. Robiliśmy je na bazie kefiru, jogurtu naturalnego lub zsiadłego mleka. Do tego dodawaliśmy starte ogórki, buraczki razem z młodymi liśćmi oraz mnóstwem świeżych ziół- kopru, bazylii, mięty, […]

Chłodnik z ogórków
Komentarze (4)

Opublikowane dnia 31 Sty 2015 w DLA DZIECI, NAPOJE | 0 komentarzy

Przepis na zimowy sok z marchewek, jabłek, buraków i pomarańczy moro

Coś Wam wyznam- z natury jestem zmarzluchem więc za zimą szczególnie nie przepadam. Owszem fajnie jest się przejść kiedy wszystko jest ośnieżone,a świat wygląda niczym z bajki. Taką bajkę całym sercem akceptuję w terminie od początku do końca grudnia. I wystarczy. Potem może już być wiosna.

Na zimę zazwyczaj zmieniam moje menu na bardziej rozgrzewające. Jogurtów i zimnych sałatek jem bardzo mało, owoce surowe z raz dziennie. O tej porze roku zdecydowanie preferuję wszystko po obróbce cieplnej- zapiekane, smażone, gotowane. Wyjątek robię dla pomarańczy, mandarynek i cytryn- o tej porze roku są moim zdaniem najsmaczniejsze. Staram się ich jednak nie jeść przed wyjściem z domu.

Moje zimowe soki są w głównej mierze oparte na tym, co z powodzeniem udaje się przechować w piwnicy. Marchewki, jabłka, buraki, pasternaki, gruszki (w postaci musu) oraz domowe soki z dzikiej róży czy czarnego bzu. To jest moja baza do zimowych soków. Do tego czasami dodaję jakieś cytrusy. Dzisiaj w moim soku zagościły pomarańcze moro, które w przekroju są wyjątkowo rozkoszne.

ZIMOWY_SOK1
Komentarze (0)

Opublikowane dnia 14 Lis 2014 w DLA DZIECI, NAPOJE | 2 komentarze

Przepisy dla dzieci: Witaminki, witaminki, czyli domowy sok multiwitaminowy

Pierwsze półtora miesiąca Natalii w punkcie przedszkolnym minęło nam spokojnie. Raz coś podłapała, dostała gorączki i spędziła trzy dni w domu. Udało się ją doprowadzić do ładu domowymi sposobami. Ostatnio znów coś przywlekła. I znowu w ruch poszły domowe syropy, maliny, czosnek itp. Do tego dużo wygrzewania, moczenia nóg w gorącej wodzie z gorczycą, nacierania, inhalacji i mnóstwo odpoczynku. Przy różnych infekcjach spada apetyt, organizm koncentruje się na walce z intruzami. Jednak jak tylko udaje się sytuację jako tako opanować staram się podsuwać córce naturalne soki owocowe, czyste lub przecierowe. Na szczęście pije je ze smakiem więc mogę poszaleć z różnymi kombinacjami smaków. Jest tylko jeden warunek- do soku MUSI być włożona słomka! Bez niej życie traci sens…
Sok z dzisiejszego przepisu jest naturalnie słodki, nie ma potrzeby dosładzać go cukrem czy inną substancją słodzącą. Jeśli dzieci mają opory przed buraczkiem warto zacząć od jego minimalnej ilości i stopniowo zwiększać jego udział w soku.

sok_z_buraka_1b
Komentarze (2)

Opublikowane dnia 21 Paź 2014 w DESERY, WEGETARIAŃSKIE | 4 komentarze

Ciasto czekoladowe z burakami, bez mąki

Kolejny eksperyment kuchenny udany! Nowa wersja ciasta czekoladowego, w wersji bez mąki, z dodatkiem pieczonych, czerwonych buraków, które nadają mu głębi i bardziej wielowymiarowego smaku. Ciasto wychodzi wilgotne i jednocześnie dosyć puszyste. Wyraźnie czekoladowe ale nieco innaczej niż w klasycznym przepisie. Pieczone buraczki mają zupełnie inny smak i zapach niż gotowane, czuć je bardzo delikatnie.
Po zblendowaniu wszystkich składników ciasto jest dosyć luźne, ale w pieczeniu zachowuje się przyzwoicie. Wyrosło na jakieś 4cm.

Nam bardzo smakowało. Natalce też. Kawałeczek zaniosła na drugie śniadanie do punktu przedszkolnego czym wzbudziła falę zazdrości i pożądania wśród dwu- i trzylatków :)
Jednak najlepszą rekomendacją jest aprobata mojego taty, który w kwestii potraw wyznaje zasadę- nie zbliżaj się do mnie z dziwactwami, nie jestem już głodny. Tata ciasto jadł i naprawdę mu smakowało. No to kochani, teraz musicie je zrobić!

ciasto_czekoladowe_burak_1a
Komentarze (4)

Opublikowane dnia 5 Lip 2014 w DLA DZIECI, NAPOJE | 0 komentarzy

Poranna moc witamin czyli koktajl z letnich owoców i warzyw

Są takie poranki, kiedy to mąż wstaje z Natalią skoro świt, a ja jeszcze dosypiam w cieplutkiej pościeli. Może spałabym i dłużej gdyby podekscytowana do granic możliwości córeczka, nie obudziła mnie informując, że będzie z tatą robić „siok”. Za chwilę przybiega ponownie i dumnie prezentuje mi obraną i ponadgryzaną marchewkę. Znów ucieka do kuchni, a ja zamykam oczy. Za moment czuję jak coś mokrego i zimnego dotyka mojego czoła, patrzę- tym razem Pan Miś „trzyma” czereśnie dyndające na smukłych ogonkach i wywija nimi radośnie. No nie pośpię! Wstaję i razem z Natalią idziemy robić ten „siok”. To, ile mała dziewczynka potrafi wytrąbolić takiego soku przerosło moje najśmielsze oczekiwania. Bo to był naprawdę dobry „siok”!

sok_1e
Komentarze (0)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...