Menu stron
TwitterRssFacebook

Opublikowane dnia 19 Mar 2015 w DLA DZIECI | 2 komentarze

Przepisy dla dzieci. Rozszerzanie diety niemowlaka: Puree z buraczków i cukinii

Buraczki to jedno z ulubionych warzyw mojej córki, chociaż początkowo miłość ta była dziwna. Najpierw mała złapała surowy kawałek buraczka i od razu zaczęła go oblizywać i wysysać sok. Na tym etapie żadne puree czy przeciery z buraczka nie wzbudzały jej zainteresowania. Surowy burak i już! Przy takim stanie rzeczy buraczki kroiłam na małe kawałki, obgotowywałam i wkładałam do siateczkowego gryzaka, a mała z zadowoleniem masakrowała go swoimi pierwszymi zębami.
Z czasem zdecydowała się na puree, w którym z lubością mieszała kawałkiem pieczywa. Teraz od czasu do czasu puree buraczkowe z tego przepisu towarzyszy nam w „dorosłych” posiłkach.

Buraczki zawierają dużo witamin (A, C i z grupy B) i związków mineralnych (wapń, żelazo, potas, magnez i sód) i dlatego powinny na stałe zagościć w naszej diecie. Buraczki są szczególnie wskazane do spożycia po chorobach, aby zapobiegać anemii, przy niedoborach żelaza oraz przy zaparciach, gdyż regulują pracę układu trawiennego i działają delikatnie rozluźniająco.

Buraczki polecane są maluchom już od 7 miesiąca życia. Są pożywne i lekkostrawne. Słodkawy smak zazwyczaj odpowiada dzieciom, a połączenie go z cukinią nadaje daniu delikatności. A do tego TEN kolor! Intryguje chyba wszystkie dzieci.

puree_buraczki_1a
Komentarze (2)

Opublikowane dnia 31 Sty 2015 w DLA DZIECI, NAPOJE | 0 komentarzy

Przepis na zimowy sok z marchewek, jabłek, buraków i pomarańczy moro

Coś Wam wyznam- z natury jestem zmarzluchem więc za zimą szczególnie nie przepadam. Owszem fajnie jest się przejść kiedy wszystko jest ośnieżone,a świat wygląda niczym z bajki. Taką bajkę całym sercem akceptuję w terminie od początku do końca grudnia. I wystarczy. Potem może już być wiosna.

Na zimę zazwyczaj zmieniam moje menu na bardziej rozgrzewające. Jogurtów i zimnych sałatek jem bardzo mało, owoce surowe z raz dziennie. O tej porze roku zdecydowanie preferuję wszystko po obróbce cieplnej- zapiekane, smażone, gotowane. Wyjątek robię dla pomarańczy, mandarynek i cytryn- o tej porze roku są moim zdaniem najsmaczniejsze. Staram się ich jednak nie jeść przed wyjściem z domu.

Moje zimowe soki są w głównej mierze oparte na tym, co z powodzeniem udaje się przechować w piwnicy. Marchewki, jabłka, buraki, pasternaki, gruszki (w postaci musu) oraz domowe soki z dzikiej róży czy czarnego bzu. To jest moja baza do zimowych soków. Do tego czasami dodaję jakieś cytrusy. Dzisiaj w moim soku zagościły pomarańcze moro, które w przekroju są wyjątkowo rozkoszne.

ZIMOWY_SOK1
Komentarze (0)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...