Menu stron
TwitterRssFacebook

Opublikowane dnia 25 Kwi 2015 w ZUPY | 0 komentarzy

Zupa z pasternaka i batatów z chrupiącymi wafelkami parmezanowymi

„Kwiecień- plecień, bo przeplata trochę zimy, trochę lata”. Myślę, że ta rymowanka doskonale oddaje tegoroczną kwietniową aurę. Raz jest tak ciepło, że za okrycie wierzchnie wystarcza mi sam żakiet, a kolejnego dnia wyciągam z szafy grubszą kurtkę. Jednego dnia jest tak pięknie i słonecznie, że bez okularów przeciwsłonecznych ani rusz, by kolejnego dnia silny „wiatr targał ptakom łby” (cyt. Natalia). Lodowate zimno, które zazwyczaj synchronizuje się z kwitnącą tarniną mamy już chyba za sobą. Przed nami jeszcze „zimni ogrodnicy” czyli święci: Pankracy (imieniny 12 maja), Serwacy (13 maja), Bonifacy (14 maja) oraz „zimna Zośka” (15 maja). W tych dniach zazwyczaj jest chłodniej, a czasami temperatura potrafi spaść w nocy poniżej zera, co związane jest z przemieszczeniem się arktycznych mas powietrza nad Europę.

W takie zimniejsze dni warto zafundować sobie rozgrzewającą zupę. Dzisiejsza zupa- krem została zrobiona w oparciu o pasternaka i bataty i bazuje na domowym rosole drobiowym, Konsystencję kremowych zup warto jest przełamać czymś chrupiącym, stąd pomysł wafelków z parmezanu. Równie dobrze sprawdzą się chrupiące grzanki z zapieczonym serem lub groszek ptysiowy. Do zupy warto dodać więcej pikantnych przypraw lub ziół, ponieważ zupa bez tych dodatków jest lekko słodkawa. Dla dzieci w sam raz, ale dorośli preferują wersję bardziej wytrawną.

pasternak_1e
Komentarze (0)

Opublikowane dnia 22 Lis 2014 w WEGETARIAŃSKIE, ZUPY | 0 komentarzy

Krem z dyni z curry, ryżem i mlekiem kokosowym

Na dworze zrobiło się zimno. Nie tylko spadek temperatury daje się ostro we znaki ale to sam wiatr potęguje zimno, zniechęca do długich spacerów i sprawia, że mam ochotę zabunkrować się w domu- i to najlepiej pod kocem z kubkiem ciepłej herbaty w dłoni. Moje wyjścia na dwór chwilowo przypominają dobrze zaplanowaną logistykę zamiast swobodnych spacerów. Z siatką zakupów z jednej ręce, z odebraną z poczty przesyłką w drugiej, desperacko potrzebuję trzeciej ręki, żeby odciągnąć Natalię od błotnej kałuży, do której wpadła świeżo zdobyta szyszka. No chodź- przekonuję- przecież mamy całą gałązkę z szyszkami, zobacz jakie ładne. Nie, tą lubię- odpowiada Natalia i wygląda mi na taką, co zaraz zacznie grzebać w błocie aby znaleźć zgubę. Chodź, poszukamy nowej szyszki, ta jest brudna, spójrz tam na trawniku leży duuużo szyszek- za wszelką cenę próbuję ją przekonać… i w tym momencie córka szybko schyla się i wyciąga zabłoconą szyszkę… Tą lubię- powiada zadowolona. Wdech, wydech… idziemy do domu. Dobrze, że w czeka na nas rozgrzewająca zupa. A kurtkę później upierzemy… jak mówi moja siostra- dzieci są albo czyste albo szczęśliwe; coś w tym jest!

dyniowa_1b
Komentarze (0)

Opublikowane dnia 31 Paź 2014 w WEGETARIAŃSKIE, ZUPY | 2 komentarze

Kremowa zupa z pieczonego kalafiora z rozmarynem

W przygotowaniu dzisiejszej zupy z zapałem asystowała Natalka. Najpierw dzielnie myła kalafiora rozchlapując przy tym wodę we wszystkie strony, zapewne zrzucanie kalafiora z wysokości do miski z wodą sprawia, że podlegają dogłębnemu oczyszczeniu. Potem z wielką uwagą dzieliła różyczki na mniejsze kawałeczki, a następnie układała je na blaszce wyłożonej papierem do pieczenia. W międzyczasie przeprowadzała razem z Panem Misiem testy chrupkości poszczególnych różyczek kalafiora. Polegało to na tym, że podtykała wybraną różyczkę pod pysk miśka i udawała, że pluszak zajada się smakołykiem. Następnie sama pożerała porcję, po której z radością wykrzykiwała: Chrup! Chrup! Chrup!
Przyznam szczerze, że dziwią mnie jej preferencje kulinarne ukierunkowane na jedzenie surowizny, ale przynajmniej jest oswojona z warzywami i nie ma problemu ze zjedzeniem posiłku. Jednak zupy kremy musimy blendować wspólnie, pominięcie tego etapu skutkuje podejrzliwością wobec zawartości miseczki. A wspólne przekładanie warzyw do blendera i patrzenie jak zmienia się ich konsystencja daje jej chyba poczucie panowania nad sytuacją.
Zapraszamy na pyszną zupę. Z przepisu wychodzą 3 porcje.

krem_kalafior_1a
Komentarze (2)

Opublikowane dnia 23 Paź 2014 w DLA DZIECI, ZUPY | 2 komentarze

Przepisy dla dzieci. Rozszerzanie diety niemowlaka: Zupa z soczewicy i moreli

Pierwsze moje skojarzenie na temat zupy z soczewicy to rozgrzewające zupy, które najczęściej przygotowuję jesienią i zimą. Dodatek pikantnych przypraw sprawia, że błyskawicznie dochodzę do siebie gdy przemarznę na dworze w trakcie szalejącego deszczu lub śniegu. Jednak ta wersja zupy jest inna- bardzo delikatna w smaku, a dodatek suszonych moreli (koniecznie bio, niesiarkowanych) nadaje im słodkawej nuty. I właśnie dlatego ta wersja jest odpowiednia do zapoznania małych dzieci z nowym smakiem. Czerwona soczewica polecana jest dzieciom po 7 miesiącu życia, suszone morele również od tego momentu można podać. Zalecane jest ich wcześniejsze namoczenie, ale w tym przepisie dodawane są do zupy więc i tak odpowiednio zmiękną.

W wersji dla starszych dzieci można dodać podsmażoną cebulę, marchewkę, paprykę i stopniowo wzbogacać ją nowymi przyprawami (mielona papryka, natka pietruszki, pieprz, sól), jednocześnie zmniejszając ilość moreli. Natalce zdecydowanie bardziej pasuje wersja bardziej „dorosła” gotowana na bulionie warzywnym, no ale to już jest wytrawny smakosz.

Zupa wychodzi dosyć gęsta więc może stanowić dip, w którym dziecko będzie moczyło warzywa czy kawałki chlebka. Z mojego doświadczenia wynika, że dzieci uwielbiają moczyć w czymś jedzenie bo jest to dla nich większa frajda.

zupa_soczewica_morela_1a
Komentarze (2)

Opublikowane dnia 23 Wrz 2014 w ZUPY | 0 komentarzy

Zupa krem z pieczonych pomidorów, zapiekana z mozzarellą

Pomidorowa to moja ukochana zupa! Ze świeżych, dojrzałych w słońcu pomidorów ma dla mnie swój szczególny, wyjątkowy smak. W zależności od nastroju wybieram wersję mniej lub bardziej pikantną. Czasami Natalia otrzymuje zupę w opcji „soft”, a potem dla nas dodaję więcej pikantnych przypraw.
Moją drugą miłością jest połączenie pomidorów z mozzarellą- na kanapkach, w sałatkach, na pizzy czy w zapiekankach. To zawsze smakuje doskonale. Dzisiaj cienkie plastry mozzarelli ułożyłam na kremowej zupie z pomidorów i zapiekłam w piekarniku. Efekt? Spróbujcie sami, koniecznie!

krem_z_pomidorow_1b
Komentarze (0)

Opublikowane dnia 2 Lip 2014 w DLA DZIECI, WEGETARIAŃSKIE, ZUPY | 1 komentarz

Zupa krem z zielonego groszku z dodatkiem świeżej mięty

Zielony groszek! Uwielbiam go- za kolor, za rozkoszny kształt strączka skrywającego maleńkie kuleczki, no i w końcu za smak. Jego piękny intensywnie zielony kolor
rozweseli każde danie obiadowe, zwłaszcza dania dla dzieci. Dla wielu z nas, zielony groszek to właśnie smak dzieciństwa. To smak beztroskich chwil spędzonych najczęściej u dziadków, dzikich wakacyjnych harców w sadzie i na okolicznych łąkach. Zielony groszek to po prostu smak beztroskich wakacji. I właśnie smakiem zielonego groszku rozpoczynam w tym roku lipiec.

groszek_zielony_c
Komentarze (1)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...