Menu stron
TwitterRssFacebook

Opublikowane dnia 7 Mar 2016 w DANIA GŁÓWNE, WEGETARIAŃSKIE | 2 komentarze

Pulpety z soczewicy i suszonych pomidorów

Pożywny i sycący obiad to nie tylko kawał mięsa podany z opiekanymi ziemniakami i kompozycją surówek. Pożywny obiad można przygotować także z roślin strączkowych, takich jak ciecierzyca, soczewica, fasola czy bób. W kuchni polskiej rośliny strączkowe wpisały się w jesienno-zimowy, rozgrzewający repertuar dań. Grochówka, fasolka po bretońsku (przepis- klik), kapusta z grochem czy pierogi z soczewicą (przepis- klik) to chyba najbardziej znane, sztandarowe dania z wykorzystaniem tych roślin. Globalizacja i przenikanie kultur przyniosły z kolei modne w ostatnich latach hummusy, falafele, kotleciki z ciecierzycy (przepis- klik) i niezliczone pasty kanapkowe. I bardzo dobrze! Im więcej roślin w naszej diecie, tym lepiej.

Pulpety-z-ciecierzycy-i-suszonych-pomidorow-2
Komentarze (2)

Opublikowane dnia 8 Sty 2016 w WEGETARIAŃSKIE, ZUPY | 0 komentarzy

Kremowa zupa z pieczonych buraczków i gruszki

Pierwsze buraki upiekłam pod wpływem Marty z Jadłonomii. Na początku nie byłam do tego pomysłu przekonana ponieważ nie lubię zapachu gotujących się buraczków. Jednak spróbowałam i od tamtej pory piekę buraki dosyć często. Pieczone buraczki pachną! Mają przyjemny, ciepły zapach, sugerujący, że powstanie z nich coś pysznego, np. ciasto z burakiem lub zupa krem z buraków. Kremowych zup z czerwonych buraczków zrobiłam już kilka, w różnych wariantach- na rosole, z dodatkiem śmietany lub kremowego serka oraz z mlekiem kokosowym. Mleko kokosowe używam zamiennie z jogurtem naturalnym i obie wersje lubię. Zupa z pieczonych buraczków bardziej mi smakuje bez dodatku bulionu, ma wtedy bardziej czysty, niezmącony smak.

Kwestia dodatków do zupy z pieczonych buraków zależy od indywidualnych upodobań. Raz może być to dodatkowa porcja mleka kokosowego lub jogurtu, innym razem prażone pestki dyni lub słonecznika, a innym razem garstka świeżo posiekanej natki pietruszki lub kolendry.

Przygotowując zupy kremy napotykam ostatnio na jedną przeszkodę. Natalia postanowiła zwiększyć swoją świadomość jedzenia i odmawia zup kremów, bo nie jest w stanie zidentyfikować poszczególnych składników. Wspólne gotowanie, a potem blendowanie niewiele pomaga- jak przychodzi co do czego to już nie jest głodna. Odlewam jej zatem porcję zupy, wyciągam warzywa i kroję na mniejsze kawałeczki. I tym sposobem wszyscy są zadowoleni- ja, bo dziecko zjadło obiad , a także zadowolone jest samo dziecko, bo mogło z całą świadomością jeść zupę z łatwo identyfikowalnymi warzywami.

krem_burak_1a
Komentarze (0)

Opublikowane dnia 9 Paź 2015 w NAPOJE, ŚNIADANIA, WEGETARIAŃSKIE | 5 komentarze

Śniadaniowy koktajl z jarmużem/ Zielone smoothie

Odkąd wróciłam do pracy moje pierwsze śniadania przybrały postać koktajli. Robione są na szybko, z tego co akurat mam pod ręką. Raz jest to koktajl na bazie kaszy jaglanej, raz na płatkach owsianych a innym razem są to same owoce i warzywa. Dzisiaj chciałabym polecić Wam koktajl z jarmużem. Już widzę jak część z Was się krzywi, a część wzdryguje się na samą myśl o takim połączeniu. I wcale się Wam nie dziwię! Też kiedyś byłam przerażona. Moje pierwsze próby nie były udane. Raz wyszło kapuściano, raz trąciło zielskiem, innym razem po prostu smaliło w gardle bo jarmuż był zbyt dominujący. W tym przypadku jest inaczej. Owoce, a głównie ananas bardzo skutecznie maskują obecnośc jarmużu. Dodatek daktyli, gruszki i bananów nadaje słodyczy. Całość wychodzi pyszna i jedynie zielony kolor może wzbudzać podejrzenia. Tak jest w przypadku mojej córki, zielone jest wg niej nieodpowiednie do wypicia; ba, trujące nawet! Jest to ciekawa teoria, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że ten sam koktajl podany w nieprzezroczystym bidonie był już dobry. Warto więc porzucić pewne uprzedzenia i dać mu szansę. A jest naprawdę dobry!

Zielony koktajl z jarmużem to śniadaniowa bomba zdrwotna. Zawiera dużo łatwo przyswajalnego wapnia (jarmuż, daktyle) a także fosfor, żelazo, magnez i witaminy. Warto więc po niego sięgnąć, zwłaszcza, że sezon przeziębień jest przed nami. Dobrze jest z zawczasu zadbać o nasz organizm.

Po takim koktajlu jestem gotowa do pracy. Co prawda za godzinę zgłodnieję i wtedy przyjdzie pora na drugie śniadanie, które mam już spakowane do lunchboxa. Może chcielibyście zobaczyć moje propozycje na posiłki do pracy? Dajcie znać w komentarzach.

koktajl_jarmuz_1d
Komentarze (5)

Opublikowane dnia 6 Paź 2015 w DESERY, DLA DZIECI, PRZETWORY, ŚNIADANIA, WEGETARIAŃSKIE | 3 komentarze

Domowa, wegańska nutella

Na temat domowych wariacji kremu Nutella można by napisać powieść. Każdy ma swoje sposoby aby zrobić zdrowszą wersję popularnego kremu orzechowo- czekoladowego. Konsystencja i proporcje poszczególnych składników zależą od indywidualnych preferencji. Krem można zrobić bardziej gęsty i zastosować jako nadzienie do domowych rogalików albo nieco rozrzedzić jego konsystencję dodając więcej oleju lub syropu z agawy czy płynnego miodu. Kwestia cukru to sprawa niezwykle delikatna. Sugerowane w przepisie 4 łyżki brązowego cukru to optimum moje i męża, ciut za mało wg mojego taty, za mało wg mamy i stanowczo za mało (czyt. bleee) wg Natalii. Jak w każdym przepisie należy zdać się na swój gust.
Wspomniany wyżej cukier proponuję zmielić na puder w młynku do kawy. Dzięki temu konsystencja otrzymanego kremu jest bardziej aksamitna. Dodatek oleju z orzechów laskowych przyjemnie podbija aromat kremu, ale jeśli akurat nie macie go pod ręką można zastosować sam olej kokosowy. Syrop z agawy bądź płynny miód to regulatory konsystencji i poziomu słodkości. Na dobrą sprawę można zrezygnować z cukru ale należy pamiętać, że wpłynie to na większą płynność kremu. Składniki te dodawajcie stopniowo aż do uzyskania pożądanego efektu. Ze względu na to, że krem nie zawiera mleka może być przechowywany w temperaturze pokojowej, a nie w lodówce. Jak długo może stać? Trudne pytanie, u mnie nigdy nie stoi dłużej niż 3 dni.

domowa_nutella_1a
Komentarze (3)

Opublikowane dnia 25 Wrz 2015 w DLA DZIECI, PIECZYWO, ŚNIADANIA, WEGETARIAŃSKIE | 7 komentarze

Wypiekanie na śniadanie: Dyniowe scones

Kilka dni temu rozprawiłam się z dynią gigantem, która urosła na naszej działce. Do jej rozcięcia bardziej praktyczna byłaby siekiera bądź maczeta niż mój największy nóż kuchenny. Z braku wspomnianych narzędzi namęczyłam się krojąc ją nożem. Najpierw na kawałki, a potem obdzierając ją ze skóry. Miąższu było naprawdę dużo, w związku z czym była zupa dyniowa, bułki dyniowe, sok z dodatkiem dyni i … nadal mi jej trochę zostało. Dzięki dzisiejszemu wypiekaniu na śniadanie udało mi się zużyć resztę dyni i upiec pyszne dyniowe scones. Co prawda postanowiłam uczestniczyć tylko w tych wytrawnych wypiekach, ale dla dyniowych scones zrobiłam wyjątek. I dobrze! Bo scones są bardzo delikatnie słodkie, a z domową konfiturą stanowią naprawdę wspaniałe połączenie. Pasują zarówno do kawy czy herbaty, jak i do mleka. Pasują na śniadanie jak i na podwieczorek. Najlepsze do zjedzenia zaraz po upieczeniu!

scones_dyniowe_1a
Komentarze (7)

Opublikowane dnia 10 Wrz 2015 w DANIA GŁÓWNE, WEGETARIAŃSKIE | 2 komentarze

Zapiekanka makaronowa z bakłażanem i sosem pomidorowym

Jesień i zima to moje ulubione pory roku na przygotowywanie zapiekanek. Kiedy za oknem szaleje deszcz lub śnieg to ciepłe dania wyjęte prosto z piekarnika potrafią taki dzień wspaniale umilić. Wszelkie zapiekanki, zrobione z tego, co aktualnie jest pod ręką smakują zawsze wyśmienicie, bo cokolwiek ukryte jest pod warstwą bulgoczącego sera, musi być pyszne, prawda?
Kilka dni temu, kiedy nagle ze słonecznego lata zrobiła się pogodą iście listopadowa zmieniłam menu na typowo jesienno- zimowe. Nastawiłam gar rosołu i zrobiłam zapiekankę. Do jej przygotowania użyłam bakłażana, cebuli i sosu pomidorowego z przepisu dla dzieci. Sos jest w wersji bazowej, czyli oprócz warzyw zawiera jedynie odrobinę soli i pieprzu, co czyni go idealnym dodatkiem do wszystkich dań. Przysłowiową kropkę nad i stanowi tu ser, dużo sera bo tak smakuje mi najbardziej. W zapiekance użyłam makaronu jęczmiennego. Ostatnimi czasy testujemy z mężem różne rodzaje makaronów i ten jęczmienny bardzo przypadł nam do gustu. Ładnie zachowuje kształt po ugotowaniu, jest jędrny i nawet jak poleży trochę to nie przekształca się w zlepioną klucho- breję. Tak więc zapraszam na zapiekanki i zachęcam do makaronowych eksperymentów.

zapiekanka_baklazan_1a
Komentarze (2)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...