Menu stron
TwitterRssFacebook

Opublikowane dnia 10 Kwi 2016 w NAPOJE | 1 komentarz

Jak zrobić domowe mleko migdałowe?

Migdały i zrobione z nich mleko migdałowe to ogromne bogactwo witamin, składników odżywczych i enzymów. Ponadto zawierają dużą ilość białka, zdrowych tłuszczów oraz magnezu. Mleko migdałowe można kupić w sklepie, ale dużo lepiej jest przygotować domowe mleko migdałowe, zwłaszcza, że jest to dziecinie łatwe. Ponadto przygotowując mleko w domu mamy całkowitą kontrolę nad tym, co jest do niego dodawane oraz sami decydujemy o tym jak bardzo jest słodkie.

mleko_migdalowe_1a
Komentarze (1)

Opublikowane dnia 30 Mar 2016 w NAPOJE | 0 komentarzy

Zielony koktajl ze szpinaku, banana i mleka roślinnego

Reset. Po Wielkanocnych pysznościach nie zostało już ani śladu. Po kosztowaniu najróżniejszych, świątecznych dań mam teraz ochotę na coś prostego. Zwykły krupnik z kaszą jaglaną, pomidorowa czy kopytka polane masełkiem są wszystkim czego mi potrzeba. Jednocześnie mam też ochotę na zieleninę- na sałatki lub na zielone koktajle. Te ostatnie pijam zazwyczaj sama z mężem, Natalia się chowa i z góry zakłada, że nie lubi.
Niedawno kupiłam w Tesco mleko, a w zasadzie taki napój roślinny (Tesco Organic Rice Almond Drink) właśnie z myślą o przetestowaniu go w zielonych koktajlach. Szukam czegoś co doskonale zakamufluje smak zieleniny, a koktajlowi nada delikatności. I ten napój właśnie taki jest. Świetnie skomponował się ze szpinakiem i bananem. Całość wyszła delikatna, lekko słodka i tylko kolor zdradza, że coś tu jest na rzeczy. Dodatek kiwi do koktajlu doda mu odrobiny smaku kwaśnego, zawsze też można posiłkować się sokiem z cytryny.

koktajl_szpinak_1a
Komentarze (0)

Opublikowane dnia 2 Mar 2016 w NAPOJE, ŚNIADANIA | 0 komentarzy

Szybkie śniadanie: Energetyczny koktajl owocowy

„Nie mam czasu na śniadanie”- znasz to skądś? Zazwyczaj staram się zjeść śniadanie jak człowiek, czyli po prostu usiąść przy stole i zjeść owsiankę, jaglankę, kanapkę czy cokolwiek by to nie było. Są jednak takie poranki, które wymuszają szybkie tempo. Budzik, który dzwonił stanowczo za cicho, dziecko, które dostało focha na widok fioletowych rajstop i postanowiło wcale się nie ubierać do przedszkola czy zagubiony notes, który przez noc dostał nóg i postanowił się schować. Wszelkie niespodziewane okoliczności wybijają z rytmu, każą przyspieszać jedne fazy lub nawet je pomijać.

Mając do wyboru przygotowanie się do pracy, by wyglądać jak człowiek albo zjeść śniadanie w spokojnym sprzyjającym trawieniu rytmie, co wybierze kobieta? Wiadomo. Jedne jeszcze zdążą chapsnąć coś na szybko a inne pobiegną do pracy na głodniaka. W dni, w które zupełnie nie mam czasu na śniadanie, robię sobie koktajle śniadaniowe (zobacz moją inną propozycję na śniadaniowy koktajl). Do dzbanka blendera wrzucam to, co akurat mam pod ręką. Mleko (krowie lub roślinne), owoce (świeże lub mrożone), płatki owsiane (lub inne) oraz super foods. Tych ostatnich dodaję po troszku, ok. 1-2 łyżeczki. Przy koktajlach najczęściej wybieram nasiona chia i proszek maca. I o ile o nasionach chia było w ubiegłym roku bardzo głośno, tak o proszku maca mówi się znacznie mniej.

Maca pochodzi z Ameryki Południowej i dostarcza organizmowi dużo łatwo przyswajalnego białka oraz witamin– B1, B2, B3 i C oraz minerałów: magnez, wapń, żelazo, fosfor i cynk. Zawiera też niemal wszystkie niezbędne aminokwasy! Proszek maca to naturalny energetyk, delikatnie pobudza organizm, poprawia pamięć i zdolność przyswajania wiedzy. Dodaje się go niewiele, zaledwie 1 łyżeczkę i to wystarczy, by z pełną energią rozpocząć nowy dzień.

Szybkie śniadanie, koktajl owocowy, nasiona chia, maca, puder bananowy
Komentarze (0)

Opublikowane dnia 11 Paź 2015 w NAPOJE, PRZETWORY | 1 komentarz

Syrop z pigwowca, bez gotowania i pasteryzacji

Przepis na syrop z pigwowca otrzymałam w pakiecie razem z moim mężem. Na jednym z naszych pierwszych spotkań częstował mnie herbatą właśnie z dodatkiem pigwowca. Urzekł mnie aromat i smak takiej herbaty. Mąż też zapunktował. Do tamtej pory pigwowce kojarzyły mi się tylko z krzewami ozdobnymi, które wspaniale kwitną. Natomiast od tamtej pory na naszej działce pojawiło się kilka krzaczków pigwowca, a z ich owoców możemy zrobić sok, dżem, galaretkę czy nalewkę. Wszystkie te przetwory są pyszne, słodko- kwaśne. Owoce swój charakterystyczny kwaśno- cierpki smak zawdzięczają dużej dawce witaminy C. Można by powiedzieć, że pigwowiec to lokalny odpowiednik cytryny. I to dużo lepszy! Nie dość, że pigwowiec ma kilka razy więcej witaminy C niż cytryna to jest również bardziej ekologiczny. Pigwowce nie są uprawiane na skalę przemysłową więc kupując je nawet na bazarku możemy mieć pewność, że nie były pryskane, woskowane czy traktowane innymi środkami chemicznymi. Pigwowca nie dostaniemy u sprzedawców handlujących owocami i warzywami kupionymi na giełdzie ale raczej od babuszek oferujących dodatkowo koszyk jajek od szczęśliwych kur, 2 dynie, jakiś groch i siatkę jabłek w najróżniejszych kształtach i wielkościach. Warzywa i owoce naturalnie nie rosną identyczne zatem raczej wystrzegam się żurnalowych ideałów piękna.

Dzisiaj chciałabym pokazać Wam jak przygotować sok z pigwowca. Do jego sporządzenia warto wybrać owoce jak najbardziej dojrzałe, czyli żółte. Nie zielonkawe, nie jasno żółte tylko takie w ciepłym, słonecznym odcieniu. Te będą najlepsze! Im bardziej dojrzały owoc tym większa pewność, że otrzymany sok nie zamieni się w ocet. Cukru ma w syropie być dużo, tak aby powstał roztwór nasycony, czyli część cukru nie będzie w stanie się rozpuścić. W związku z tym lepiej jest wybrać cukier nierafinowany, ale zwykły też będzie ok. Syrop z użyciem brązowego cukru jest ciemniejszy, brązowy, natomiast z białego ma kolor jasno- żółty.

Sok po przelaniu do butelek można zapasteryzować, ale trzeba pamiętać, że w trakcie pasteryzacji stracimy część witaminy C i składników mineralnych. Ja soku nie pasteryzuję, po prostu przechowuję w lodówce.

Ach, zapomniałabym. Jeśli możecie to ususzcie kilka pigwowców pokrojonych w plasterki do wigilijnego kompotu. Będzie prze-py-szny!

pigwowiec_syrop_1a
Komentarze (1)

Opublikowane dnia 9 Paź 2015 w NAPOJE, ŚNIADANIA, WEGETARIAŃSKIE | 5 komentarze

Śniadaniowy koktajl z jarmużem/ Zielone smoothie

Odkąd wróciłam do pracy moje pierwsze śniadania przybrały postać koktajli. Robione są na szybko, z tego co akurat mam pod ręką. Raz jest to koktajl na bazie kaszy jaglanej, raz na płatkach owsianych a innym razem są to same owoce i warzywa. Dzisiaj chciałabym polecić Wam koktajl z jarmużem. Już widzę jak część z Was się krzywi, a część wzdryguje się na samą myśl o takim połączeniu. I wcale się Wam nie dziwię! Też kiedyś byłam przerażona. Moje pierwsze próby nie były udane. Raz wyszło kapuściano, raz trąciło zielskiem, innym razem po prostu smaliło w gardle bo jarmuż był zbyt dominujący. W tym przypadku jest inaczej. Owoce, a głównie ananas bardzo skutecznie maskują obecnośc jarmużu. Dodatek daktyli, gruszki i bananów nadaje słodyczy. Całość wychodzi pyszna i jedynie zielony kolor może wzbudzać podejrzenia. Tak jest w przypadku mojej córki, zielone jest wg niej nieodpowiednie do wypicia; ba, trujące nawet! Jest to ciekawa teoria, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że ten sam koktajl podany w nieprzezroczystym bidonie był już dobry. Warto więc porzucić pewne uprzedzenia i dać mu szansę. A jest naprawdę dobry!

Zielony koktajl z jarmużem to śniadaniowa bomba zdrwotna. Zawiera dużo łatwo przyswajalnego wapnia (jarmuż, daktyle) a także fosfor, żelazo, magnez i witaminy. Warto więc po niego sięgnąć, zwłaszcza, że sezon przeziębień jest przed nami. Dobrze jest z zawczasu zadbać o nasz organizm.

Po takim koktajlu jestem gotowa do pracy. Co prawda za godzinę zgłodnieję i wtedy przyjdzie pora na drugie śniadanie, które mam już spakowane do lunchboxa. Może chcielibyście zobaczyć moje propozycje na posiłki do pracy? Dajcie znać w komentarzach.

koktajl_jarmuz_1d
Komentarze (5)

Opublikowane dnia 30 Wrz 2015 w DLA DZIECI, NAPOJE | 0 komentarzy

100% ekologiczny sok przecierowy z jabłek, gruszek, marchewek i dyni

Jeśli miałabym stworzyć tekst na etykietkę dzisiejszego soku to pewnie byłoby to coś w stylu: „Sok przecierowy z jabłek, gruszek, marchewek i dyni. 100% przecier z ekologicznych owoców i warzyw. Bez dodatku cukru, substancji konserwujących i barwników.” Do tego warto byłoby zamieścić informację, że: „Sok został wyprodukowany ze świeżych warzyw i owoców, a nie z koncentratu. Niepasteryzowany. Po otwarciu spożyć w ciągu 24 godzin. Sok jest naturalnie mętny, a występujący osad tworzą naturalne składniki” Chyba mój sok podchodziłby pod soki jednodniowe, trzymane w lodówce. Ach, teraz takie czasy, że warto wspomnieć, że: „Nie zawiera glutenu”.

Do soku warto wybrać jak najbardziej dojrzałe owoce, wtedy sok jest wystarczająco słodki. Małym dzieciom warto go rozcieńczyć. Dlaczego? Po pierwsze dlatego, że dopiero rozpoczynają swoją przygodę z sokami, po drugie naturalne kwasy owocowe mogą podrażnić malutkie brzuszki. Te starsze mogą żłopać jak dorośli.

Z przepisu wychodzą 3 szklanki soku, 2 większe i 1 mniejsza- Natalkowa.

sok_dynia_1c
Komentarze (0)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...