Menu stron
TwitterRssFacebook

Opublikowane dnia 26 Sie 2015 w PRZETWORY | 0 komentarzy

Przetwory na zimę: Sos pomidorowy z pieczoną papryką

Pod względem obfitości warzyw i owoców lato mogłoby dla mnie trwać cały rok. Byłabym zadowolona- wszystko świeże, aromatyczne i pachnące. Jednak jest jak jest i w lecie trzeba zrobić przetwory na zimę. Otworzony w zimie słoik z pomidorowym sosem napełnia kuchnię wspaniałym aromatem, którego za żadne skarby świata nie wyda z siebie holenderski pomidor wyhodowany na sztucznym podłożu. Korzystając więc z lata warto przygotować przetwory na zimę. Domowy ketchup to mój coroczny must have. Ponadto przygotowuję sosy, tzw. gotowce, dzięki którym szybko można przygotować obiad. Wystarczy ugotować makaron, ryż, polać podgrzanym sosem, posypać ulubionym serem i obiad gotowy. Sos może być także użyty do zapiekanek, jako dip czy dodatek do past kanapkowych. Sposobów wykorzystania sosu jest naprawdę wiele więc zachęcam do wypróbowania przepisu.

sos_pomidorowy_1a
Komentarze (0)

Opublikowane dnia 23 Sie 2015 w PRZEKĄSKI, ŚNIADANIA | 4 komentarze

Proste śniadanie: Zapiekane pomidory i mozzarella

Pomidory z mozzarellą? Banał, wiem, ale za to jaki pyszny! A jak ktoś Ci zaserwuje taki banał w ramach porannego śniadania to już jest całkiem fajnie, prawda? Do dzisiejszego śniadania użyliśmy maleńkich pomidorków z działki; nie są to co prawda pomidorki koktajlowe tylko najmniejsze kulki zwykłych pomidorów, które z racji suszy nie miały siły większe urosnąć. Zebrałam je więc do małej miseczki i specjalnie odłożyłam na śniadanie. Pomidory z mozzarellą lubię w wersji klasycznej, ale równie dobrze smakują mi upieczone. Lubię, gdy lekko ostygną ale nadal są dobrze ciepłe. Do tego mozzarella, która zaczyna się lekko topić od pomidorków. Coś wspaniałego. Mój mąż często idzie krok dalej i zapieka wszystko razem. Całość zazwyczaj pochłaniamy z pajdą świeżego wiejskiego chleba lub grzankami. Prosto i pysznie. I jak tu nie kochać lata?

pomidory_z_mozzarella_1e
Komentarze (4)

Opublikowane dnia 19 Sie 2015 w NAPOJE | 0 komentarzy

Domowa kawa mrożona z lodami

W upały najwięcej wypijam wody, bo najlepiej gasi pragnienie. Czasem jest to zwykła mineralka, czasem z dodatkiem mięty i plasterków cytryny. Są takie dni, kiedy w mojej wodzie lądują sezonowe owoce, bo ładnie to wygląda i chętniej wypijam taką wybajerzoną wodę. Zdarzają się jednak takie dni, kiedy zamarzy mi się kawa. Przyznaję, że jestem zdecydowanie z frakcji herbacianej a kawę piję rzadko. Zazwyczaj gdy sił mi brak, oczy się same zamykają a obowiązki wzywają wychodzę na szybki spacer lub małą przebieżkę wzdłuż rzeki a po powrocie funkcjonuję już normalnie. Jednak jak temperatura na dworze sięgała prawie 40 stopni to ani szybkich spacerów ani przebieżek nie brałam pod uwagę. Jedyne o czym marzyłam to kawa. Mrożona kawa z mlekiem i lodami. W ślimaczym tempie dopełzałam do sklepu, kupiłam lody i równie powoli wróciłam do domu. Swoją drogą dźwięk blendera kruszącego lód też całkiem nieźle stawia na nogi! Po kilku minutach mogłam już delektować się smakiem mrożonej kawy, a po kilkunastu poczułam, że znowu odżywam.
Do kawy nie dosypywałam już cukru, lody i bita śmietana zupełnie mi wystarczyły. Jeśli potrzebujecie dosłodzić, proszę bardzo- przepis to tylko inspiracja.

kawa_mrozona_1a
Komentarze (0)

Opublikowane dnia 12 Sie 2015 w DANIA GŁÓWNE, WEGETARIAŃSKIE | 2 komentarze

Szybki obiad: Młode ziemniaki w bazyliowym pesto

Wielkie wiąchy bazylii zerwane na działce wstawiam do wazonu. W całej kuchni pachnie, robi się przyjemnie świeżo. Miła odmiana od duchoty panującej na zewnątrz. Stopniowo podskubuję bazylię, obrywam albo pojedyncze listki lub wyciągam całe gałązki. Po trochu dodaję do napojów, sałatek z pomidorów albo po prostu wyciągam większą ilość i robię pyszne, aromatyczne pesto. Lubię je podawać z makaronem albo z ziemniakami, najlepiej młodymi. Te młode mają swój niepowtarzalny urok. Najlepsze są te malutkie, w sam raz na jeden kęs, ale poza moim tatą nikt nie ma tyle cierpliwości, żeby ich naobierać. Wybieram więc te trochę większe, wielkości śliwki. W połączeniu z bazyliowym pesto smakują wspaniale. Do tego koniecznie kubek zsiadłego mleka lub kefiru. Szach mat 40-stopniowy upale! Obiad gotowy!
Podana ilość pesto wystarczy na obiad dla 2 osób dorosłych i 3-letniego dziecka. Bazylia z przepisu pochodzi z działki i ma więcej bocznych gałązek, czyli objętościowo wychodzi podobnie do doniczki bazylii kupionej w sklepie. Można użyć 2 rodzajów bazylii lub tylko zielonej.

pesto_ziemniaki_1a
Komentarze (2)

Opublikowane dnia 9 Sie 2015 w DESERY, DLA DZIECI, ŚNIADANIA, WEGETARIAŃSKIE | 1 komentarz

Naleśniki z jagodami, ricottą i czekoladą

Naleśniki do jagód? Zdecydowanie tak! I chociaż zazwyczaj robię je z mąki pełnoziarnistej lub mąk mieszanych to dzisiaj postawiłam na delikatne, pszenne naleśniki. Miały być cienkie i łatwe do zwijania. Na takie naleśniki na jedną szklankę mąki potrzeba ok. 1,5 szklanki płynu. Może to być samo mleko lub mleko i woda, najlepiej gazowana. Dodatek wody gazowanej sprawi, że ciasto naleśnikowe będzie delikatniejsze.
Do naleśników przygotowałam ser ricotta wymieszany z cukrem i sokiem z cytryny. Świetnie sprawdzi się też domowy serek homogenizowany na bazie tradycyjnego białego sera. Do tego jagody, dużo jagód. Czekolada dopełnia tutaj pełni szczęścia. Kto wypróbuje przepis na naleśniki z jagodami i ricottą? Są chętni?

nalesniki_z_jagodami_1g
Komentarze (1)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...