Menu stron
TwitterRssFacebook

Opublikowane dnia 29 Wrz 2014 w DANIA GŁÓWNE | 2 komentarze

Makaron linguine z dynią, kiełbaskami chorizo i suszonymi pomidorami

Nawet nie wyobrażacie sobie jak piękne dynie wyhodował na działce mój tata! Od małych pasiastych po wielkie pomarańczowo- żółte giganty. Te mniejsze łatwiej mi jednorazowo zużyć, ale duże kuszą by zrobić z nich przetwory. A może w końcu w tym roku uda mi się wyciąć ładną halloweenową dynię, kto wie? Mąż do tematu wycinania otworów w dyni podchodzi w typowy dla niego sposób- trzeba to zrobić wyrzynarką!
Dzisiaj zapraszam na makaron z chorizo i suszonymi pomidorami przywiezionymi z Krety. Z tych składników powstaje super szybki i smaczny obiad. Kminu rzymskiego dodałam tylko troszkę, żeby i Natalka jadła, ale jeśli chcecie i lubicie spokojnie możecie dodać go więcej.

dynia_chorizo_1c
Komentarze (2)

Opublikowane dnia 25 Wrz 2014 w NAPOJE | 0 komentarzy

Nalewka z aronii i liści wiśni

O tym, że pyszną naleweczkę warto mieć w domu, to chyba nie trzeba nikogo przekonywać. Tą z dzisiejszego przepisu zrobiłam na samej wódce, ponieważ chciałam, żeby była delikatniejsza w smaku. Wyszła idealnie- owoce aronii i liście wiśni tworzą genialną harmonię smaku. Alkohol delikatnie rozgrzewa, na jesienne lub zimowe wieczory będzie w sam raz!
Owoce aronii najlepiej jest zbierać po pierwszych przymrozkach, ponieważ tracą wówczas swoją cierpkość. Ja moją aronię przetrzymałam w zamrażalniku przez 3 dni. Liście
wiśni są opcjonalne, ale to właśnie one dodają charakterystycznego smaku i aromatu. Jeśli nie uda Wam się ich dostać, polecam użycie soku z wiśni (domowego), efekt będzie podobny. Dwie szklanki soku powinny być ok.
Nalewkę można pić od razu, ale lepsza jest gdy pozwolimy jej odpocząć przynajmniej 3 miesiące.

nalewka_aronia_1a
Komentarze (0)

Opublikowane dnia 23 Wrz 2014 w ZUPY | 0 komentarzy

Zupa krem z pieczonych pomidorów, zapiekana z mozzarellą

Pomidorowa to moja ukochana zupa! Ze świeżych, dojrzałych w słońcu pomidorów ma dla mnie swój szczególny, wyjątkowy smak. W zależności od nastroju wybieram wersję mniej lub bardziej pikantną. Czasami Natalia otrzymuje zupę w opcji „soft”, a potem dla nas dodaję więcej pikantnych przypraw.
Moją drugą miłością jest połączenie pomidorów z mozzarellą- na kanapkach, w sałatkach, na pizzy czy w zapiekankach. To zawsze smakuje doskonale. Dzisiaj cienkie plastry mozzarelli ułożyłam na kremowej zupie z pomidorów i zapiekłam w piekarniku. Efekt? Spróbujcie sami, koniecznie!

krem_z_pomidorow_1b
Komentarze (0)

Opublikowane dnia 19 Wrz 2014 w PRZETWORY | 0 komentarzy

Dzika róża! Naturalna bomba witaminy C

Jeszcze z miesiąc i na dworze zrobi się dużo chłodniej, częściej będzie padał deszcz i dmuchał zimny wiatr. W taką pogodę nietrudno będzie o przeziębienie. Przy pierwszych objawach choroby warto zaserwować sobie porządną dawkę witaminy C, aby wzmocnić odporność. Mówię tutaj o prawdziwej witaminie C, nie takiej w tabletkach z apteki, ponieważ przyswajalność syntetycznej witaminy nie jest oszałamiająca. Dużo lepiej sprawdza się tutaj naturalna witamina C, np., taka, która jest zawarta w owocach dzikiej róży. Owoce wykazują nie tylko działanie witaminizujące, ale działają także bakteriobójczo i przeciwzapalnie.
Dzisiejsza receptura jest niezwykle prosta w przygotowaniu. Oczyszczone owoce wystarczy drobno pokroić, połączyć z cukrem i w tej postaci mogą być przechowywane w
chłodnym miejscu nawet kilka miesięcy. Ja słoik z różą trzymam po prostu w lodówce. Ilość cukru i owszem jest spora, ale z mniejszą ilością róża mi po prostu spleśniała.

Kiedy stosować dziką różę? Można stosować profilaktycznie w okresie wzmożonej zachorowalności, po łyżeczce dziennie lub jak tylko poczujemy się osłabieni i istnieje
prawdopodobieństwo, że jakieś choróbsko chce się za nas zabrać. W takich chwilach serwuję dużą łyżkę róży, moczę nogi w gorącej wodzie z dodatkiem gorczycy, piję herbatkę z miodem i cytryną oraz pakuję się do łóżka, żeby się porządnie wygrzać. Im wcześniej się zreflektujemy, że coś zaczyna się dziać w organizmie tym większa szansa, że rano obudzimy się w dobrej formie.

roza
Komentarze (0)

Opublikowane dnia 1 Wrz 2014 w DESERY | 1 komentarz

Śliwki pieczone z miodem i tymiankiem; podawane z czekoladą i lodami śmietankowymi

Dzisiaj jeden z szybszych deserów na świecie. Na stół wędrują śliwki, które z poświęceniem zbierałam na działce. Padał deszcz i w zasadzie już mieliśmy wracać do domu,
kiedy olśniło mnie, że jeszcze nie narwałam śliwek. Chwyciłam wiadro i popędziłąm do sadu. Zbierałam jak popadnie, bez oględzin czy śliwka jest już idealnie dojrzała czy
może za 4 dni będzie dopiero w fazie doskonałości. Nadarłam, naszarpałam i mam! Dopiero w domu podzieliłam je na super dojrzałe i te, co sobie mogą jeszcze poleżeć.
Chociaż myślę, że i tak za długo nie poleżą, spójrzcie tylko jakie są piękne!

pieczone_sliwki_1a
Komentarze (1)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...