Menu stron
TwitterRssFacebook

Opublikowane dnia 30 Kwi 2014 w DANIA GŁÓWNE | 1 komentarz

Dorada pieczona z warzywami

Dorada to jedna z tych ryb, które można łatwo zjeść. Oznacza to, że mięso można szybko oddzielić od kręgosłupa i dużych ości; małe w zasadzie nie występują. Dorada ma niezwykle delikatne mięso, soczyste, które świetnie smakuje pieczone, grillowane czy ugotowane na parze. Dorada jest bardzo cenioną rybą ze względu na zawartość pełnowartościowego, łatwo przyswajalnego białka, nienasyconych kwasów tłuszczowych, składników mineralnych, takich jak np.: jod, selen, fluor, magnez, wapń oraz witaminy D.
Ryba z tego przepisu jest bardzo lekka, idealna na obiad. Na majówkowe grillowanie w sam raz!

dorada_pieczona_1h
Komentarze (1)

Opublikowane dnia 29 Kwi 2014 w DLA DZIECI | 4 komentarze

O gotowaniu dla dziecka, parówkach i sympatycznym golasku

O zgrozo, parówki!- pomyśli nie jedna osoba. Tak, parówki, ale jadalne- mówię na to ja. Normalną parówkę, z mięsa, bez konserwantów i innych dziwactw w składzie ciężko dziś uświadczyć. Jak tylko przestałam szukać jadalnych parówek, to się akurat znalazły. I nie są to parówki dla dzieci, bo te po analizie składu zaklasyfikowałam do niejadalnych.

Parówki jem rzadko, raz na pół roku jak mi się zamarzy śniadanko z dzieciństwa, kiedy jeszcze wędliny robiło się z mięsa i przypraw. Śniadanko z dzieciństwa, zanim na
jakiś czas nie obrzydził mi ich brat cioteczny:

Brat: A Ty wiesz z czego są parówki?
Ja: Nie
Brat: Parówki to obcięte krowie cycki!
Ja: Fuuuu

I tak po tej szokującej porcji wiedzy, jako niespełna 4-latka odmówiłam jedzenia parówek. No bo kto chciałaby jeść krowie cycki! Dopiero jakiś czas później mama mnie
uświadomiła, że brat mnie wkręcił. Nie pierwszy raz i nie ostatni; bracia po prostu tacy są:)

osmiornice_1b
Komentarze (4)

Opublikowane dnia 29 Kwi 2014 w DESERY, NAPOJE | 4 komentarze

Shake czekoladowo- bananowy

Do pewnych rzeczy nikogo nie trzeba namawiać, wystarczy rzucić hasło „czekolada” i ochotnicy sami się zgłaszają. Czekoladowy shake „chodził” za mną od kilku dni, ale dopiero w sobotę kupiłam mleko. I to nie byle jakie! Takie najprawdziwsze, od szczęśliwej krowy żywionej w sposób tradycyjny. Od takiej co może postać na łące i leniwie przeżuwać trawę; od takiej, która może nacieszyć się słońcem i ogonem odgonić nadlatującego owada. Wracając do mleka prosto od krowy- jest trochę bardziej tłuste od 3,2% ze sklepu, ale w smaku idealne. Czuć, że jest to mleko a nie biała woda.
Poniższy shake nie wymaga dosładzania cukrem, gdyż całą słodycz czerpie z owoców. Jest idealny. Na letnie upały będzie idealny z kilkoma kostkami lodu.

czekoloadowy_shake_1b
Komentarze (4)

Opublikowane dnia 27 Kwi 2014 w PRZEKĄSKI, ŚNIADANIA, WEGETARIAŃSKIE | 2 komentarze

Rukola -> Pesto z rukoli -> Kanapka z pesto z rukoli, pomidorami i mozzarellą

Rukola to jedna z tych roślin, którą dosyć często można znaleźć u mnie w domu. Co prawda nie jestem fanką sałatek z samej rukoli skropionej oliwą, bo jest dla mnie zbyt
ostra i gorzka, ale mixu sałat z rukolą to jak najbardziej! Albo na pizzy… A jeszcze bardziej smakuje mi w postaci pesto, które świetnie pasuje do makaronów,
zapiekanek, czy kanapek. Moim zdaniem rukola jest mocno niedoceniana, a przecież jest bogatym źródłem witaminy C, A i z grupy B oraz soli mineralnych: potasu, cynku, żelaza, wapnia. Zawiera też błonnik oraz kwas foliowy, dlatego warto włączyć rukolę do swojego menu. I jeszcze jedna rzecz- czy kształt liści rukoli nie jest po prostu piękny? Z rukolą dania wyglądają dużo bardziej apetycznie.

pesto_rukola_1c
Komentarze (2)

Opublikowane dnia 25 Kwi 2014 w PIECZYWO, ŚNIADANIA | 6 komentarze

Wypiekanie na śniadanie: Schiacciata czyli toskański płaski chlebek

Schiacciata to płaski chlebek, podobny do pizzy, tradycyjnie wypiekany w Toskanii. W wersji bazowej przygotowywany z oliwą i gruboziarnistą solą. Cięty lub rwany na
mniejsze kawałki.
Pamiętam, że we włoskiej knajpce podano nam takie pieczywo z oliwą aromatyzowaną. Po rozdrobnionych w moździerzu drobinkach, trudno było dociec, co dokładnie było do niej dodane, ale smakowała cudownie. Do dzisiejszej oliwy dodałam chilli, kolorowy pieprz, odrobinę rozmarynu i sól. Mówię Wam, słoneczny poranek na tarasie i schiacciata leniwie zanurzana w aromatyzowanej oliwie to jest to!

Schiacciata_1d
Komentarze (6)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...